Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

I Ca 333/16 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Suwałkach z 2017-01-04

Sygn. akt I Ca 333/16

POSTANOWIENIE

Dnia 04 stycznia 2017 roku

Sąd Okręgowy w Suwałkach I Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSO Małgorzata Szostak - Szydłowska (spr.)

Sędziowie

SSO Antoni Czeszkiewicz

SSO Alicja Wiśniewska

Protokolant:

st. sekr. sąd. Ewa Andryszczyk

po rozpoznaniu w dniu 21 grudnia 2016 roku w Suwałkach

na rozprawie

sprawy z wniosku I. K.

z udziałem P. Z.

o podział majątku wspólnego i dział spadku

na skutek apelacji wnioskodawczyni I. K.

od postanowienia Sądu Rejonowego w Ełku I Wydział Cywilny

z dnia 3 czerwca 2016 roku sygn. akt I Ns 208/15

p o s t a n a w i a:

1.  zmienić zaskarżone postanowienie w pkt IV o tyle tylko, że zasądzić od uczestnika postępowania P. Z. na rzecz wnioskodawczyni I. K. kwotę 42.475,55 zł (czterdzieści dwa tysiące czterysta siedemdziesiąt pięć złotych pięćdziesiąt pięć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności do dnia zapłaty;

2.  oddalić apelację w pozostałym zakresie;

3.  ustalić, że zainteresowani ponoszą koszty postępowania apelacyjnego zgodnie ze swym udziałem w sprawie.

SSO Antoni Czeszkiewicz SSO Małgorzata Szostak - Szydłowska SSO Alicja Wiśniewska

Sygn. akt: I. Ca. 333/16

UZASADNIENIE

Wnioskodawczyni I. K. wystąpiła z wnioskiem, w którym domagała się ustalenia, że w skład majątku wspólnego P. Z. i E. Z. wchodzi prawo własności zabudowanej nieruchomości gruntowej o powierzchni 400 m 2, oznaczonej numerem geodezyjnym (...), położonej przy ul. (...) w E., dla której Sąd Rejonowy w Ełku V Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr (...) oraz dokonania podziału majątku wspólnego P. Z. i E. Z. obejmującego wyżej wskazaną nieruchomość oraz działu spadku po zmarłym P. Z., w skład którego wchodzi udział wynoszący ½ części w tej nieruchomości, poprzez przyznanie jej na własność uczestnika postępowania P. Z., ze spłatą na rzecz wnioskodawczyni.

Uczestnik postępowania P. Z. wniósł o oddalenie wniosku w całości.

Postanowieniem z dnia 28 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy w Ełku w sprawie sygn. akt I Ns 251/12 oddalił powyższy wniosek i zasądził od wnioskodawczyni I. K. na rzecz uczestnika postępowania P. Z. kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Na skutek wniesienia apelacji przez wnioskodawczynię I. K. Sąd Okręgowy w Suwałkach postanowieniem z dnia 19 listopada 2013 r. w sprawie o sygn. akt I Ca 326/13 oddalił apelację, rozstrzygając jednocześnie o kosztach zastępstwa prawnego za II instancję.

Po rozpoznaniu skargi kasacyjnej, Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 21 stycznia 2015 r. w sprawie o sygn. akt: IV CSK 252/14 uchylił postanowienie Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 19 listopada 2013 r. oraz postanowienie Sądu Rejonowego w Ełku z dnia 28 czerwca 2013 r. i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Zdaniem Sądu Najwyższego, art. 101 § 2 k.c. dopuszcza sytuację, w której pełnomocnictwo trwa mimo śmierci mocodawcy. Jest to jednak dopuszczalne tylko, gdy umocowuje do działań w imieniu i na rzecz jego spadkobierców. W tej sprawie doszło jednak do niedopuszczalnego rozszerzenia zakresu pełnomocnictwa. Nie można przyjmować fikcji trwającej po śmierci zdolności prawnej zmarłego. Tymczasem w akcie notarialnym E. Z. występowała w imieniu własnym i zmarłego męża. I to już wystarczy do uznania nieważności czynności prawnej. Zarazem Sąd Najwyższy nie stwierdził jednak nieważności samej darowizny. Uznał natomiast, że E. Z. mogła dysponować jedynie swoją częścią nieruchomości oraz tą częścią spadku po mężu, jaka jej przysługiwała. Natomiast nie wolno jej było w taki sposób dysponować częścią spadku przysługującą córce I. K., gdyż – jako pełnomocnik – nie powinna działać wbrew interesom córki.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy, postanowieniem z dnia 3 czerwca 2016 r. wydanym w sprawie o sygn. akt: I. Ns. 208/15 Sąd Rejonowy w Ełku: 1) ustalił, że w skład majątku wspólnego P. Z. i E. Z. według stanu na dzień 01.02.1995 r. wchodzi prawo użytkowania wieczystego działki gruntu oznaczonej nr geod. (...) o powierzchni 0,0400 ha oraz własność budynków, tj. domu mieszkalnego, budynku gospodarczego i garażu stanowiących odrębny od gruntu przedmiot własności, położony w E. przy ul. (...) opisanej w księdze wieczystej o nr (...) prowadzonej przez Wydział Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Ełku; 2) dokonał podziału majątku wspólnego P. Z. i E. Z., w skład którego wchodzi nieruchomość opisana w pkt 1 i jednocześnie działu spadku po zmarłym dnia 01.02.1995 r. w E. P. Z., którego udział w wyżej opisanej nieruchomości wynosi połowę, a pozostała część jest udziałem E. Z. w majątku wspólnym małżeńskim, w ten sposób, że w/w nieruchomość przyznał na wyłączną własność uczestnikowi postępowania P. Z.; 3) wartość przedmiotu podziału majątku wspólnego i działu spadku ustalił na kwotę 303.000,00 zł; 4) tytułem spłaty zasądził od uczestnika postępowania P. Z. na rzecz wnioskodawczyni I. K. kwotę 40.942,59 złotych płatną w terminie dwóch miesięcy od chwili uprawomocnienia się postanowienia z ustawowymi odsetkami w przypadku zwłoki w płatności; 5) opłatę sądową w kwocie 1.000,00 zł uznał za uiszczoną w całości przez wnioskodawczynię I. K.; 6) zasądził od uczestnika postępowania P. Z. na rzecz wnioskodawczyni I. K. kwotę 729 złotych tytułem zwrotu kosztów sądowych stosunkowo rozdzielonych; 7) pozostałe koszty postępowania zniósł pomiędzy wnioskodawczynią a uczestnikiem postępowania.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

P. Z. i E. Z. pozostawali w związku małżeńskim. Małżonkowie mieli dwoje dzieci: syna P. Z. i córkę I. K.. Małżonkowie nie zawierali umów o wyłączeniu wspólności majątkowej i nie dokonywali podziału majątku wspólnego. Udziały w majątku wspólnym P. Z. i E. Z. były równe.

W skład majątku wspólnego P. Z. i E. Z. wchodziło prawo użytkowania wieczystego nieruchomości oznaczonej numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 400 m 2 położonej przy ul. (...) w E., zabudowanej domem mieszkalnym murowanym sześcioizbowym, budynkiem gospodarczym murowanym i garażem murowanym, stanowiących odrębne od gruntu prawo własności, dla której w Sądzie Rejonowym V Wydziale Ksiąg Wieczystych prowadzona jest księga wieczysta nr (...). Budynek mieszkalny był wybudowany na nieruchomości przez P. Z. w latach 70-tych ubiegłego wieku.

Początkowo, po zawarciu w 1984 r. przez I. K. z M. K. związku małżeńskiego, stosunki między bratem P. Z. i rodzicami układały się poprawnie. Prawidłowe relacje rodzinne stron i ich rodziców utrzymywały się także po zawarciu małżeństwa w 1991 r. przez P. Z. z B. Z.. Strony zamieszkiwały wspólnie przy ul. (...) w E. w rodzinnym domu. I. K. zajmowała piętro budynku, zaś jej rodzice i brat P. Z. parter, z tymże jej matka E. Z. korzystała z pokoju na pierwszym piętrze. P. i E. małż. Z. pomagali zarówno synowi, jak i córce. E. Z. opiekowała się dziećmi I. K.. Natomiast P. Z. pomagał synowi w modernizacji budynku mieszkalnego położonego przy ul. (...). Przy wsparciu rodziców I. Z. ukończyła studia wyższe.

Po pewnym czasie wspólnego zamieszkiwania relacje rodzinne pogorszyły się, zwłaszcza na płaszczyźnie pomiędzy małżonkami Z. a ich zięciem. Oś konfliktu stanowiły kwestie finansowe, w szczególności roszczenia wysuwane przez I. K. i jej męża w stosunku do P. Z. i E. Z., mimo że ci w sposób podobny starali się pomagać obojgu dzieciom. Pomimo tego jednak wysuwane były coraz częściej pod jego adresem przez zięcia żądania prawnego przyznania mu oraz I. K. części nieruchomości objętej wnioskiem. Stanowcza odmowa P. Z. uczynienia zadość temu żądaniu wywołała ze strony M. K. agresję fizyczną w stosunku do jego osoby. P. Z. w dniu 17 sierpnia 1994 r. został zaatakowany przy użyciu noża przez zięcia M. K.. M. K. został zatrzymany przez funkcjonariuszy KPP w E.. Po tym zdarzeniu M. K. dnia 18 sierpnia 1994 r. wyprowadził się z domu teściów, zamieszkał w nowobudowanym domu przy ul. (...). Dwa miesiące później (11 listopada 1994 r.) również I. K. wyprowadziła się z domu rodziców do nieruchomości przy ul. (...). W efekcie tego zdarzenia pogorszył się znacznie stan zdrowia P. Z. (problemy kardiologiczne), przebywał tez w szpitalu. Po tym zdarzeniu relacje pomiędzy rodzeństwem nie były prawidłowe. I. K. i P. Z. nie utrzymywali żadnych relacji rodzinnych. Nie odwiedzali się wzajemnie, nie spotykali się na żadnych uroczystościach rodzinnych oraz z okazji świąt. I. K., z uwagi na brak zgody ze strony jej brata P. Z., nie uczestniczyła wraz z rodziną w pogrzebie jej ojca P. Z.. I. K. utrzymywała poprawne relacje z matką E. Z., spotykała się z nią poza jej miejscem zamieszkania tj. w mieście lub w pracy. Dzieci I. K. odwiedzały babcię. E. Z. wspierała córkę finansowo. Dawała także pieniądze wnukom. Były to z reguły drobne kwoty m. in. na lody, słodycze. Sfinansowała także kurs prawa jazdy dla wnuczki M. Z. (1).

P. Z. wraz ze swoją rodziną zamieszkiwał z rodzicami do ich śmierci i z racji tego opiekował się nimi. Na nieruchomości przy ul. (...) w E. w latach 2000-2001 prowadził warsztat naprawy sprzętu RTV. Jeszcze przed wstąpieniem w związek małżeński z B. Z. tj. w 1991 r. przeprowadził prace remontowe w budynku mieszkalnym położonym przy ul. (...) w E.. W latach 1989-1991 rozbudował piwnice, co skutkowało jednocześnie zwiększeniem się powierzchni tarasu. Wykonał od wewnątrz ocieplenie ścian piwnic w pomieszczeniu pokoju i pralni, jak również styropianem i izolację z folii kubełkowej ścian zewnętrznych. Poprzez modernizację instalacji zmienił przeznaczenie byłej kotłowni na kuchnię. Zmodernizował oraz urządził pokój i pomieszczenie pralni. Wykonał dodatkową kanalizację sanitarną z pomieszczenia pralni łącznie z szambem zlokalizowanym przy wjeździe na posesję. Położył także na części posadzek ocieplenie z wełny mineralnej. Poprzez poczynione prace remontowe wykonane przez P. Z. nastąpiła zmiana funkcji części pomieszczeń, sposób ich wykorzystania. Budynek stał się bardziej funkcjonalny. Nadto w 1993 r. P. Z. wybudował na nieruchomości garaż. Łączna wartość nakładów podwyższająca wartość nieruchomości poczynionych przez P. Z. z uwzględnieniem stopnia zużycia i podatku VAT od materiałów wyniosła 57.344,42 zł. Powyższe prace remontowe zostały w całości pokryte ze środków finansowych P. Z..

Dnia 19 października 1994 r. przed Notariuszem w E. W. B., Rep. A Nr (...) sporządzone zostało w formie aktu notarialnego pełnomocnictwo, w którym to P. Z. umocował swoją żonę E. Z. do darowania w jego imieniu, ich synowi P. Z. prawa użytkowania wieczystego gruntu oznaczonego numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,0404 ha oraz własności budynku znajdującego się na tym gruncie, położonych w E. przy ul. (...), będących przedmiotem ich wspólności majątkowej małżeńskiej, a także załatwienia w jego imieniu wszystkich czynności faktycznych i prawnych celem wykonania tego pełnomocnictwa. W treści tego pełnomocnictwa dopisano inną czcionką zastrzeżenie, iż nie wygasa ono z chwilą śmierci mocodawcy.

Dnia 7 lutego 1995 r. przed Notariuszem w E. W. B., Rep. A Nr (...) zawarta została umowa darowizny. W umowie tej E. Z., działająca w imieniu własnym oraz w imieniu i na rzecz męża P. Z. na podstawie w/w pełnomocnictwa z dnia 19 października 1994 r., darowała synowi P. Z. prawo użytkowania wieczystego gruntu oznaczonego numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,0400 ha oraz własność budynków znajdujących się na tym gruncie, położonych w E. przy ul. (...) opisanych w księdze wieczystej (...), prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Ełku V Wydział Ksiąg Wieczystych. E. Z. nie była umocowana do dokonania darowizny także w imieniu swojego męża P. Z., gdyż pełnomocnik nie może działać w imieniu mocodawcy, tak jakby pozostawał on nadal przy życiu, albowiem zdolność prawna osoby fizycznej wygasa z chwilą jej śmierci, zaś prawa i obowiązki majątkowe zmarłego z chwilą jego śmierci przechodzą na spadkobierców. Postanowieniem z dnia 20 marca 1996 r., sygn. akt Ds.3105/95, Komenda Powiatowa Policji w E. umorzyła dochodzenie w sprawie ze zgłoszenia dotyczącego możliwości popełnienia przez E. Z. przestępstwa polegającego na wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy w dniu 7 lutego 1995 r. w Kancelarii Notarialnej Notariusza W. B. poprzez sporządzenie umowy darowizny działki gruntu przy posłużeniu się pełnomocnictwem męża, który faktycznie już nie żył.

Wcześniej przedmiotowa księga wieczysta obejmowała oddaną w użytkowanie wieczyste działkę gruntu oznaczoną numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,0404 ha. Zmiana w zakresie numeracji działki oraz jej obszaru miała jedynie charakter techniczny i wynikała z wydania przez Kierownika Urzędu Rejonowego w E. wykazu zmian gruntowych

P. Z. zmarł dnia 1 lutego 1995 r. w E.. Spadek po nim na podstawie ustawy nabyli w udziałach po 1/3 części - żona E. Z. i dzieci: I. K. oraz P. Z..

Natomiast E. Z. zmarła dnia 13 grudnia 2008 r. w E.. Spadek po niej na podstawie testamentu notarialnego z dnia 3 kwietnia 1996 r., Rep. A Nr (...) sporządzonego przed Notariuszem w E. W. B. nabył w całości syn P. Z.. Jednocześnie w testamencie tym spadkodawczyni wydziedziczyła córkę I. K. z powodu uporczywego niedopełniania względem niej obowiązków rodzinnych.

Aktualnie dla zabudowanej nieruchomości gruntowej położonej w E. przy ul. (...), stanowiącej działkę oznaczoną numerem geodezyjnym (...) o obszarze 0,0404 ha prowadzona jest w Sądzie Rejonowym w Ełku V Wydziale Ksiąg Wieczystych księga wieczysta nr (...). Jako jej wyłączny właściciel w dziale II księgi wpisany jest P. Z.. Podstawę wpisu prawa własności stanowi przy tym decyzja administracyjna Prezydenta Miasta E. nr (...) z dnia 16 grudnia 1998 r. w przedmiocie przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności.

W dniu 14 listopada 2012 r. wnioskodawczyni I. K. złożyła do Komendy Powiatowej Policji w E. zawiadomienie dotyczące podrobienia w okresie od 19 października 1994 r. do 7 lutego 1995 r. w Kancelarii Notarialnej W. B. dokumentu (pełnomocnictwa) w postaci aktu notarialnego z dnia 19 października 1994 r. Postanowieniem z dnia 28 listopada 2012 r. KPP w E. odmówiła wszczęcia dochodzenia w tej sprawie wobec przedawnienia karalności czynu.

I. K. w 1984 r. zawarła związek z małżeński z M. K.. Ze związku małżeńskiego posiadają czworo dzieci. Przez okres 10 lat małżonkowie zamieszkiwali na pierwszym piętrze budynku położonego przy ul. (...) wraz z rodzicami i P. Z. oraz jego rodziną, którzy zajmowali parter przedmiotowego budynku mieszkalnego. Jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego M. K. był właścicielem samochodu osobowego oraz gospodarstwa rolnego o powierzchni 7,75 ha położone we wsi B. gmina T., z którego uzyskiwał dochód.

M. K. i I. K. jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego pracowali zawodowo. M. K. z zawodu jest kierowcą mechanikiem i rolnikiem. Zatrudniony był w (...) Państwowych Zawodowej (...) jako funkcjonariusz pożarnictwa. W okresie od dnia 16 października 1985 r. do dnia 31 października 1986 r. zajmował stanowisko kierowcy samochodu pożarniczego, kierowcy mechanika. Natomiast od w okresie od 1 listopada 1986 r. do 1989 r. pracował jako taksówkarz. Następnie w okresie od dnia 10 stycznia 1990 r do dnia 31 grudnia 1992 r. pracował w Jednostce Wojskowej w E. na stanowisku mechanika sprzętu przeciwpożarowego. Decyzją z dnia 27 czerwca 1994 r. ustaleniu prawa do renty Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej uzyskał prawo do renty inwalidzkiej III grupy w związku ze służbą. Prowadził także działalność gospodarczą w okresie od 22 stycznia 1993r. do dnia 31 grudnia 1993 r. w zakresie usług transportowych, uzyskując z tego tytułu dochód. Nadto jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego nabył dnia 28 lutego 1979 r. gospodarstwo rolne o powierzchni 7,73 ha położone we wsi B.Ż. gmina T.- K.. Natomiast jego rodzice umową darowizny z dnia 5 listopada 1993 r. przekazali mu działki rolne położone we wsi T. i B.Ż.. W latach 1980 - 1989 prowadził działalność gospodarczą w zakresie swojego gospodarstwa rolnego m. in. uprawy zbóż, hodowli owiec, jałówek, koni, krów, świń. Zawierał umowy kontraktacji w latach 1984 - 1985, 1985-1986 z Gminną Spółdzielnią (...) w Ł.. Uzyskiwał z tego tytułu dochody. Sprzedawał także mięso i skóry. Gospodarstwo rolne zostało jednak sprzedane. Był właścicielem samochodów osobowych marki Ł. rok produkcji 1980 i marki S. (...) rok produkcji 1971, które sprzedał. Natomiast I. K. pracowała jako nauczycielka. W 1994 r. zatrudniona była w Zespole Szkół (...) przy ul. (...) w E.. Nadto także w okresie 1 września 1993 r. do dnia 30 października 1998 r. prowadziła działalność gospodarczą w zakresie handlu artykułami spożywczymi i przemysłowymi, prowadząc sklepik szkolny i punkt małej gastronomii w w/w placówce oświatowej. Uzyskiwała z tego tytułu dodatkowy dochód, z którego pokrywała jedynie opłaty związane z wynajęciem lokalu. W okresie wakacyjnym pracowała także jako egzaminator w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Ł.. Rozliczała się z Urzędem Skarbowym w E.. Nadto w latach 1993-1994 M. K. wynajmował garaż usytuowany przy ul. (...). Otrzymywał z tego tytułu dwukrotność średniej wysokości najmu z uwagi na prowadzoną w pomieszczenia przez wynajmującego działalność gospodarczą.

Decyzją z dnia 31 stycznia 1989 r. Urzędu Miejskiego w E. zostało oddane M. K. i I. K. prawo użytkowania wieczystego działki budowlano – mieszkalnej o powierzchni 483 m 2 o nr geodezyjnym (...) położonej przy ul. (...). Umowa oddania terenu w użytkowanie wieczyste została sporządzona dnia 10 marca 1989 r. w formie aktu notarialnego. Decyzją z dnia 8 września 1989 r. M. K. otrzymał pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego parterowego wraz z garażem. Dnia 18 września 1989 r. zakupił od Państwowego Ośrodka (...) w K. budynek do rozbiórki. Pozyskał z tego budynku materiały m. in. cegłę, deski, dachówkę i przeznaczył je na budowę domu przy ul. (...) w E.. I. B. i M. małżonkowie K. po otrzymaniu dnia 31 stycznia 1989 r. prawa użytkowania wieczystego działki o nr geodezyjnym (...) rozpoczęli budowę domu jednorodzinnego systemem gospodarczym. Jesienią w 1989 r. zostały wykonane wykopy, zaś zasadnicze prace budowlane rozpoczęły się w 1990 r. Budowa domu jednorodzinnego była prowadzona etapami. Parter budynku był wykończony w 1994 r., zaś piętro było wykańczane do 1997 r. M. K. nabywał materiały budowlane i surowce związane z prowadzoną budową z uzyskiwanego dochodu. Doprowadzał w 1991 r. do budynku przy ul. (...) przyłącza wodno-kanalizacyjne, także w tym roku przykrywał dach i zakładał rynny, zaś w 1994 r. zostały wydane warunki techniczne podłączenia kanalizacji sanitarnej. Odbiór techniczny przyłącza wodno-kanalizacyjnego nastąpił dnia 30 marca 1995 r. W latach 1992-1994 wykańczał dom wewnątrz m. in. malował ściany, wykonywał podłogi, kładł płytki w pomieszczeniach, układał terakotę, zainstalował centralne ogrzewanie, cyklinował i lakierował podłogi. W 1993 r. zakładał instalację elektryczną wraz z przyłączem, wyposażał budynek mieszkalny w urządzenia sanitarne, piec centralnego ogrzewania. Elewacja domu została wykonana w 1994 r., także w tym roku geodeta przeprowadził inwentaryzację nieruchomości. Część parterowa budynku mieszkalnego została odebrana przez Urząd Rejonowy w E. dnia 30 maja 1995 r. M. K. i I. K. dnia 3 grudnia 1996 r. zgłosili do Urzędu Rejonowego w E. Oddziału Architektury i Nadzoru Budowlanego zakończenie robót budowlanych budynku mieszkalnego jednorodzinnego położonego przy ul. (...) w E.. Budową domu jednorodzinnego zajmował się M. K., który dostarczał materiały budowlane i wykonywał prace i zatrudniał ludzi. Środki finansowe na ten cel pochodziły z uzyskiwanych przez małżonków dochodów z prowadzonych działalności gospodarczych, gospodarstwa rolnego oraz wynagrodzeń z tytułu umów o prace. Surowiec drewna pochodził z lasów stanowiących własność M. K. we wsi B.. M. K. nie otrzymał żadnych środków finansowych na budowę domu. Ojciec stron P. Z. pomagał córce i zięciowi w budowie (systemem gospodarskim) domu przy ul. (...) w E., poświęcając temu przedsięwzięciu praktycznie każdą wolną chwilę. Jednak z uwagi na stan zdrowia i wiek wykonywał jedynie drobne prace. Nadzorował pracowników. Wspólnie z M. K. zbijał szalunki i zrobił uzbrojenie, sam wykonał małe okna z materiałów dostarczonych przez zięcia. Nie dostarczał materiałów budowlanych ani fachowców. P. Z. nie pomagał przy pracach budowlanych na nieruchomości przy ul. (...) w E.. W okresie budowy bomu jednorodzinnego M. K. decyzją nr (...) z dnia 14 września 1994 r. Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej otrzymał pomoc finansową na budownictwo mieszkaniowe z przeznaczeniem na budowę domu jednorodzinnego. I. K. zaś dnia 20 października 1994 r. otrzymała z zakładowego funduszu mieszkaniowego pożyczkę z przeznaczeniem na budowę domu.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy wskazał, że w uzasadnieniu postanowienia z dnia 21 stycznia 2015r. w sprawie o sygn. IV CSK 252/14 Sąd Najwyższy wskazał, że pełnomocnictwo niegasnące ze śmiercią mocodawcy - umocowuje do działania w imieniu spadkobierców zmarłego mocodawcy, a treść dokonywanej czynności prawnej i jej skutki muszą być objęte zgodą spadkobierców. Pełnomocnik zmarłego nie może działać przeciw spadkobiercy. Pełnomocnikowi działającemu na podstawie upoważnienia udzielonego przez mocodawcę przed śmiercią nie wolno wykonywać czynności naruszających interesy jednego ze spadkobierców. W konsekwencji tak wyrażonego stanowiska Sądu Najwyższego, Sąd Rejonowy uwzględnił zarzut nieważności umowy darowizny z dnia 7 lutego 1995 r. w części dotyczącej udziału nieżyjącego P. Z. w prawie użytkowania wieczystego położonego przy ul. (...) (obecnie 22B), oznaczonego numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,040 ha oraz stanowiącego odrębne od gruntów prawo własności budynków ze względu na naruszenie art. 8 § 1 k.c., art. 58 § 1 k.c. oraz art. 101 § 2 k.c. Sąd ten stwierdził, że przyczyną uznania za nieważną umowy darowizny z dnia 7 lutego 1995 r. było to, iż stroną tej umowy był nieżyjący w chwili jej zawierania P. Z..

Sąd Rejonowy nie podzielił przy tym poglądu, iż udzielone E. Z. w dniu 19 października 1994 r. pełnomocnictwo nie wygasło z chwilą śmierci P. Z.. Zastrzeżenie niewygaśnięcia pełnomocnictwa nie było w tym wypadku uzasadnione istnieniem między mocodawcą i jego żoną E. stosunku zlecenia, chodziło bowiem jedynie o dokonanie czynności prawnej leżącej wyłącznie w interesie po stronie jednego ze spadkobierców, przez co prowadziło do obejścia przepisów o dziedziczeniu ustawowym i nie pozwalało na przyjęcie, że po śmierci mocodawcy E. Z., jako pełnomocnik, działała w imieniu i za domniemaną zgodą wszystkich spadkobierców.

W dalszej części rozważań Sąd Rejonowy wskazał, że z uwagi na fakt, iż małżeńska wspólność majątkowa pomiędzy spadkodawcami ustała z datą 1 lutego 1995 r. tj. z dniem śmierci P. Z., przy rozpoznawaniu wniosku o podział majątku wspólnego zastosowanie miały właściwe przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w brzmieniu przed nowelizacją dokonaną nowelą Ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych ustaw (Dz.U. z 2004r. nr 162 poz. 1691). Zgodnie bowiem z brzmieniem art. 5 ust. 5 pkt 3 ustawy przepisy dotychczasowe stosuje się jedynie do podziału majątku wspólnego małżonków i do zwrotu wydatków i nakładów dokonanych z majątku wspólnego na majątek osobisty lub z majątku osobistego na majątek wspólny, jeżeli wspólność majątkowa małżeńska ustała przed wejściem ustawy w życie, tj. przed dniem 20.01.2005 r.

Powołując się na art. 684 k.p.c. Sąd Rejonowy wskazał, że skład i wartość spadku ulegającego podziałowi ustala sąd. Zgodnie zaś z art. 924 k.c. otwarcie spadku następuje z chwilą śmierci spadkodawcy, zaś spadkobierca właśnie z tą chwilą nabywa spadek (art. 925 k.c.). Skład spadku określa się na chwilę otwarcia spadku, zaś jego wartość według cen z chwili dokonania działu.

Mając na względzie powyższe, Sąd Rejonowy przyjął, że w skład majątku wspólnego P. Z. oraz E. Z. na dzień 1 lutego 1995 r. tj. na dzień daty zgonu P. Z. wchodziło prawo użytkowania wieczystego działki gruntu oznaczonej numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,0400 ha oraz własność budynków tj. domu mieszkalnego, budynku gospodarczego i garażu, stanowiących odrębny od gruntu przedmiot własności, położonych w E. przy ul. (...) opisanej w księdze wieczystej nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Ełku V Wydział Ksiąg Wieczystych. Udziały małżonków w tymże zaś majątku były równe.

Sąd Rejonowy, mając także na względzie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 21 stycznia 2016r. w sprawie o sygn. IV CSK 252/14, przyjął, że w skład spadku po zmarłym P. Z. wchodzi udział w wysokości 1/2 w/w majątku wspólnym. E. Z. swój udział w tej nieruchomości przekazała na podstawie umowy darowizny z dnia 7 lutego 1995 r. na rzecz uczestnika postępowania, która to umowa w tym zakresie jest ważna.

Celem ustalenia rzeczywistej wartości w/w nieruchomości Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu (...). Biegły ten oszacował wartość tej nieruchomości na dzień 1 lutego 1995 r. według cen aktualnych na kwotę 303.000 zł.

Sąd Rejonowy przyjął również, że uczestnik postępowania przed śmiercią swego ojca P. Z. tj. dniem 1 lutego 1995 r. poczynił na w/w nieruchomości nakłady. Wartość tych nakładów podwyższających wartość nieruchomości poczynionych przez uczestnika postępowania P. Z. do dnia 1 lutego 1995 r. z uwzględnieniem stopnia zużycia i podatku VAT, Sąd Rejonowy określił na podstawie opinii biegłego sądowego M. Z. (2) na kwotę 57.344,42 zł. Jako podstawę materialnoprawną rozliczenia tych nakładów i wydatków na spadek uczynionych przez uczestnika postępowania stanowią zaś przepisy art. 206 k.c.- 207 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. Sąd Rejonowy uznał przy tym, iż uczestnik postepowania nie udowodnił, aby wnioskodawczyni otrzymała od swego ojca darowiznę w łącznej kwocie nie mniej niż 150.000 zł w postaci środków pieniężnych, materiałów budowlanych, czy też opłacania pracowników przy budowie budynku mieszkalnego położonego w E. przy ul. (...). W ocenie Sądu Rejonowego, wnioskodawczyni i jej małżonek samodzielnie finansowali budowę swojego domu. Ponadto uczestnik postępowania nie wykazał, że jego ojciec P. Z. nabywał materiały budowlane przeznaczone na budowę domu jednorodzinnego wnioskodawczyni.

Uwzględniając powyższe rozważania, Sąd Rejonowy na podstawie art. 212 § 1 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. uznał, że skoro w skład spadku po P. Z. wchodzi 1/2 udziału w prawie własności budynków oraz 1/2 udziału w prawie użytkowania wieczystego nieruchomości położonej w E. przy ul. (...), które to udziały przypadły uczestnikowi postępowania, ustalił, że zachodzi konieczność zasądzenia spłaty wnioskodawczyni. Określając zaś wysokość spłaty Sąd Rejonowy przyjął przy tym, że udział wnioskodawczyni wynosi 1/6 części. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Rejonowy uznał, że uczestnik postępowania w wyniku działu spadku po zmarłym P. Z. otrzymał cały udział w nieruchomości o wartości 245.655,58 zł (303.000 zł – 57.344,42 zł), należało więc przyjąć, że jest on zobowiązany zapłacić na rzecz wnioskodawczyni kwotę 40.942,59 zł (245.655,58 zł : 1/6) tytułem spłaty. Stosownie zaś do art. 212 § 3 k.c. Sąd Rejonowy ustalił, że powyższą kwotę uczestnik postępowania powinien zapłacić jednorazowo w terminie 2 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia.

Opłatę sądową od wniosku Sąd Rejonowy ustalił na kwotę 1.000 zł w oparciu o art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. 2014, poz. 1025).

Natomiast o kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. zgodnie z którym każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie, mając na uwadze że oboje uczestnicy byli w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania. W tym przedmiocie Sąd Rejonowy przyjął, że łączna wysokość kosztów sądowych poniesionych przez strony wyniosła 11.210 zł , z tytułu kosztów opinii biegłych i opłaty sądowej. Wnioskodawczyni uiściła kwotę 6.334 zł tytułem kosztów postępowania, zaś uczestnik kwotę 4.876 zł. Dlatego też Sąd Rejonowy zasądził od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawczyni kwotę 729 zł tytułem rozliczenia kosztów postępowania, mając na uwadze, ze obie strony w równym stopniu były zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy.

Również na zasadzie art. 520 § 1 k.c. Sąd Rejonowy rozstrzygnął o kosztach zastępstwa prawnego.

Apelację od powyższego postanowienia w zakresie pkt III – VII wniosła wnioskodawczyni I. K. zarzucając Sądowi Rejonowemu:

1)  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 206-207 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy przepisy te nie mogą stanowić podstawy rozstrzygnięcia w sprawie, ponieważ po pierwsze, stosuje się je wyłącznie do roszczeń o zwrot wartości nakładów poczynionych przez jednego ze współwłaścicieli na nieruchomość wspólną, a uczestnik postępowania w okresie dokonywania nakładów przed dniem 1 lutego 1995 roku nie był współwłaścicielem nieruchomości, a po drugie, roszczenie to przysługuje przeciwko osobom, które były współwłaścicielami w czasie dokonywania tych nakładów, a wnioskodawczyni przed dniem 1 lutego 1995 roku nie była współwłaścicielką nieruchomości;

2)  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 206-207 k.c. w zw. z art 1035 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że roszczenie współwłaściciela z art. 207 k.c. o rozliczenie nakładów dokonanych na wspólną nieruchomość przysługuje bez ograniczeń podmiotowych, wobec każdoczesnych współwłaścicieli nieruchomości, niezależnie czy pozostawali we współwłasności w dacie poczynienia nakładów, podczas gdy roszczenie to ma obligacyjny charakter, powstaje i jest wymagalne z chwilą dokonania nakładu i przysługuje wyłącznie przeciwko osobom, które były współwłaścicielami w czasie dokonywania tych nakładów, zaś wnioskodawczyni w dacie dokonywania nakładów przed dniem 1 lutego 1995 roku nie była współwłaścicielką nieruchomości, wobec czego ze względu na brak legitymacji biernej po stronie wnioskodawczyni wniosek o rozliczenie nakładów winien zostać odrzucony;

3)  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 226 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. poprzez ich niezastosowanie, w sytuacji gdy w okolicznościach sprawy rozstrzygnięcie roszczenia o zwrot nakładów poczynionych przez uczestnika postępowania na majątku szczegółowo opisanym w pkt 1 zaskarżonego postanowienia winno nastąpić na podstawie powołanych przepisów i skutkować oddaleniem wniosku o rozliczenie nakładów, ponieważ:

a)  roszczenie o zwrot nakładów jest roszczeniem o charakterze obligacyjnym i jako takie może być kierowane tylko przeciwko właścicielowi, który odebrał rzecz z nakładami, w razie natomiast jej zbycia, nabywcy nie łączy z byłym posiadaczem żaden stosunek zobowiązaniowy, wobec czego z uwagi na fakt, że uczestnik postępowania P. Z. przed dniem 1 lutego 1995 roku czynił nakłady na nieruchomość, która stanowiła wówczas własność jego rodziców P. i E. Z., roszczenie to nie przechodzi na wnioskodawczynię jako spadkobierczynię po zmarłym P. Z. i nie ponosi ona odpowiedzialności za powyższe nakłady;

b)  uczestnik postępowania P. Z. wiedział w dacie dokonywania nakładów, tj. przed dniem 1 lutego 1995 roku, że nie posiada tytułu prawnego do władania nieruchomością, wobec czego jako samoistny posiadacz w złej wierze, w świetle art. 226 § 2 k.c. może żądać jedynie zwrotu nakładów koniecznych, natomiast biegły M. Z. (2) określił nakłady dokonane przez uczestnika postępowania P. Z. przed dniem 1 lutego 1995 roku jako nakłady użyteczne, wobec czego nakłady te nie podlegają rozliczeniu;

4)  naruszenie prawa materialnego, tj. art 118 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji gdy - niezależnie, czy podstawą orzekania byłby przepis art. 206-207 k.c. w zw. z art. 1035 k.c., czy 226 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. - roszczenie majątkowe ulega przedawnieniu z upływem 10 lat od daty wymagalności roszczenia, zaś na gruncie art. 207 k.c. zobowiązanie obligacyjne z tytułu rozliczenia nakładów jest wymagalne z chwilą ich poczynienia, a na gruncie art. 226 k.c. wymagalność roszczenia o zwrot nakładów przesuwa się na chwilę wydania rzeczy właścicielowi, wobec czego z uwagi na fakt, że uczestnik postępowania uzyskał własność nieruchomości po śmierci ojca w 1995 roku, również od tej daty biegł termin przedawnienia możliwości dochodzenia roszczeń o zwrot nakładów przeciwko siostrze jako współwłaścicielce nieruchomości z tytułu dziedziczenia po ojcu, tak więc roszczenie to uległo przedawnieniu najpóźniej w 2005 roku;

5)  naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na braku wszechstronnego rozpatrzenia zebranego materiału dowodowego, uchybieniu zasadom logicznego rozumowania oraz zasadom doświadczenia życiowego, przejawiające się w bezzasadnym uznaniu, iż z zeznań świadków wynika, że uczestnik postępowania P. Z. czynił własnym nakładem pracy i środków finansowych remonty na budynek mieszkalny położony w E. przy ul. (...), podczas gdy świadkowie nie mieli wiedzy na temat tego, kto płacił za wykonywane remonty, świadkowie wskazywali bowiem jedynie, że remonty te wykonywali uczestnik postępowania wraz z ojcem, natomiast na tej podstawie nie można przyjąć, że płacił za nie uczestnik postępowania, który do 1 lutego 1995 roku nie był nawet współwłaścicielem nieruchomości;

6)  naruszenie prawa materialnego, tj. § 35 ust. 1 w zw. z ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 roku w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego poprzez ustalenie - w celu wyliczenia wysokości spłaty należnej wnioskodawczyni - wartości nieruchomości z pominięciem nakładów dokonanych przez uczestnika postępowania przed dniem 1 lutego 1995 roku jako różnicy wartości rynkowej nieruchomości ustalonej przez biegłego A. K. i wartości nakładów ustalonej według zasad kosztowych, w sytuacji gdy:

a)  w świetle § 35 ust. 3 powołanego rozporządzenia wartość nakładów odpowiada różnicy wartości nieruchomości uwzględniającej jej stan po dokonaniu nakładów i wartości nieruchomości uwzględniającej jej stan przed dokonaniem tych nakładów, przy czym przy określaniu wartości nakładów według zasad rynkowych, dla ustalenia różnicy wartości nieruchomości określa się jej wartość rynkową, zaś przy określaniu wartości nakładów według zasad kosztowych, dla ustalenia różnicy wartości nieruchomości określa się jej wartość odtworzeniową;

b)  w sprawie została określona rynkowa wartość nieruchomości i kosztowa wartość nakładów, co uniemożliwia przeprowadzenie działania odejmowania, ponieważ od wartości rynkowej nieruchomości powinna być odejmowana rynkowa wartość nakładów lub od odtworzeniowej wartości nieruchomości powinna być odejmowana kosztowa wartość nakładów, ale nie naprzemiennie;

7)  błędne ustalenie, że wartość działu spadku wynosi 303.000 zł, podczas gdy przedmiotem działu spadku jest udział 1/2 w prawie użytkowania wieczystego działki oraz we własności budynków na niej posadowionych, w związku z czym wartość działu spadku wynosi 151.500 zł;

8)  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 51 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych poprzez jego niezastosowanie i ustalenie wysokości opłaty sądowej w kwocie 1.000 zł wyłącznie na podstawie art. 38 ust. 1 powołanej ustawy, w sytuacji gdy sprawa dotyczy zarówno wniosku o podział majątku wspólnego, jak i dział spadku, wobec czego opłata należna od wniosku winna być uiszczona od obu tych komponentów w wysokości 1.000 zł za podział majątku wspólnego i 500 zł za dział spadku;

9)  naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i w zw. z art. 398 21 k.p.c. poprzez zaniechanie rozstrzygnięcia - poza kosztami w niniejszej sprawie sygn. akt I Ns 208/15 - o kosztach postępowania przed Sądem Rejonowym w Ełku w sprawie I Ns 251/12, przed Sądem Okręgowym w Suwałkach w sprawie I Ca 326/13 oraz przed Sądem Najwyższym w sprawie IV CSK 252/14 w sytuacji gdy:

a)  postanowieniem z dnia 21 stycznia 2015 roku wydanym w sprawie IV CSK 252/14 Sąd Najwyższy uchylając zaskarżone postanowienie Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 19 listopada 2013 roku sygn. akt I Ca 326/13 oraz postanowienie Sądu Rejonowego w Ełku z dnia 26 czerwca 2013 roku sygn. akt I Ns 251/12, przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Ełku do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania;

b)  wnioskodawczyni przed zamknięciem rozprawy składała wniosek o rozliczenie - poza kosztami postępowania w sprawie I Ns 208/15 - również kosztów postępowania przed Sądem Rejonowym w Ełku w sprawie I Ns 251/12, przed Sądem Okręgowym w Suwałkach w sprawie I Ca 326/13 oraz przed Sądem Najwyższym w sprawie IV CSK 252/14;

10)  naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art 520 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji gdy uczestnicy nie byli ani w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania, ani ich interesy nie były wspólne, co wyklucza możliwość zastosowania powołanego przepisu, ponieważ:

a)  wnioskodawczyni domagała się podziału majątku po rodzicach i działu spadku po ojcu, zaś uczestnik postępowania konsekwentnie, od początku postępowania aż do jego zakończenia zaskarżonym postanowieniem, żądał oddalenia jej wniosku {vide: odpowiedź na wniosek o podział majątku wspólnego i dział spadku z dnia 8 sierpnia 2012 roku, odpowiedź na apelację wnioskodawczyni z dnia 10 września 2013 roku, odpowiedź na skargę kasacyjną z dnia 12 marca 2014 roku oraz przy ponownym rozpoznaniu sprawy - pismo z dnia 12 maja 2015 roku podtrzymujące stanowisko zaprezentowane w odpowiedzi na wniosek o podział majątku wspólnego i dział spadku z dnia 8 sierpnia 2012 roku, czyli żądające oddalenia wniosku);

b)  w postanowieniu z dnia 28 czerwca 2013 roku w sprawie sygn. akt I Ns 251/12 Sąd Rejonowy w Ełku zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika postępowania kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, opierając się na przepisie art 520 § 2 k.p.c., podobnie, Sąd Okręgowy w Suwałkach oddalając apelację wnioskodawczyni postanowieniem z dnia 19 listopada 2013 roku w sprawie sygn. akt I Ca 326/13, również zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika postępowania kwotę 3.600 tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego za II instancję (następnie postanowienie o kosztach jako błędne zostało zmienione i zasądzona została na rzecz uczestnika postępowania kwota 1.800 zł) z powołaniem się na treść art 520 § 2 k.p.c., skoro więc we wcześniejszych orzeczeniach w tych samych okolicznościach sprawy sądy dopatrywały się sprzeczności interesów stron, to również obecnie sprzeczność ta zachodzi;

c)  wnioskodawczyni na rozprawie dnia 12 maja 2015 roku wnosiła o przyjęcie wartości nieruchomości z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości P. M. sporządzonej w sprawie sygn. akt 1 C 239/11 o zachowek toczącej się przed Sądem Rejonowym w Ełku w wysokości 306.000 zł, a uczestnik postępowania konsekwentnie nie godził się na przyjęcie tej wartości, natomiast opinia sporządzona przez biegłego A. K. w niniejszym postępowaniu określiła wartość majątku na kwotę 303.000 zł, czyli tożsamą z wartością wyliczoną przez biegłego P. M., w związku z czym, w świetle powyższego, bezzasadne było - z uwagi na względy ekonomii procesowej - powoływanie kolejnego biegłego, wobec czego uczestnik postępowania powinien ponosić koszty sporządzenia opinii i zwrócić wnioskodawczyni kwotę 2.500 zł, którą musiała wpłacić tytułem zaliczki na opinię biegłego;

d)  opinia biegłego sądowego z zakresu budownictwa M. Z. (2) w zakresie nakładów poczynionych po 1 lutego 1995 roku dopuszczona wyłącznie na wniosek uczestnika postępowania była zbędna, gdyż Sąd uznał, że nakłady te nie podlegają rozliczeniu, wobec czego wyłącznie uczestnik postępowania powinien ponosić koszty jej sporządzenia, tym bardziej, że wnioskodawczyni kwestionowała celowość sporządzenia tej opinii i jej przydatność w sprawie, w szczególności w zakresie szacowania nakładów dokonanych po dniu 1 lutego 1995 roku, a wyliczenie wartości tych nakładów zajęło ok. 80% opinii;

11)  naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 520 § 2 i 3 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy interesy wnioskodawczyni i uczestnika postępowania były sprzeczne - tak co do meritum sprawy i zasadności wniosku o podział majątku wspólnego i dział spadku, jak i w zakresie wniosków dowodowych (dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości, zasadności dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa), wobec czego Sąd powinien włożyć na uczestnika, który domagał się oddalenia wniosku o podział majątku i dział spadku, a jego żądanie zostało oddalone wskutek dokonania podziału majątku wspólnego i działu spadku, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez wnioskodawczynię - w zakresie poniesionej przez nią opłaty sądowej od wniosku, od apelacji i od skargi kasacyjnej, opłaty skarbowej od pełnomocnictw (w tym również od pełnomocnictwa do wniesienia skargi kasacyjnej i występowania przed Sądem Najwyższym), poniesionych wydatków w sprawie w łącznej kwocie 2.500 zł uiszczonych tytułem zaliczki na poczet opinii biegłego oraz kosztów zastępstwa prawnego w łącznej wysokości 22.334 zł;

12)  naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, jakie koszty sądowe składają się na kwotę 11.210 zł oraz z jakiego tytułu wnioskodawczyni uiściła kwotę 6.334 zł, a uczestnik postępowania kwotę 4.876 zł, co uniemożliwia postawienie precyzyjnych zarzutów w przedmiocie kosztów.

Wskazując na powyższe, wnioskodawczyni wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia: w pkt III poprzez ustalenie wartości przedmiotu podziału majątku wspólnego na kwotę 303.000 zł, zaś wartości przedmiotu działu spadku na kwotę 151.500 zł; w pkt IV poprzez podwyższenie kwoty zasądzonej od uczestnika postępowania P. Z. na rzecz wnioskodawczyni I. K. spłaty z kwoty 40.942,59 do kwoty 50.500 zł z ustawowymi odsetkami jak za opóźnienie w przypadku zwłoki w płatności; poprzez dodanie punktu oddalającego wniosek uczestnika postępowania o ustalenie poczynienia nakładów na majątek szczegółowo opisany w pkt I postanowienia; w pkt V poprzez zmianę ustalonej przez Sąd wysokości opłaty sądowej z kwoty 1.000 zł do kwoty 1.500 zł; w pkt VI poprzez zasądzenie od uczestnika postępowania P. Z. na rzecz wnioskodawczyni I. K. kwoty 22.334 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych ewentualnie poprzez zasądzenie od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawczyni zwrotu kosztów postępowania - opłat sądowych i kosztów zastępstwa prawnego w łącznej wysokości 12.600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawach I Ns 251/12, I Ca 326/13 oraz IV CSK 252/14 i stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania w niniejszym postępowaniu; w pkt VII poprzez jego uchylenie.

W odpowiedzi na apelację, uczestnik postępowania wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelację wnioskodawczyni uznać należało za uzasadnioną jedynie częściowo, a mianowicie w zakresie, w jakim odnosiła się do wartości nakładów poczynionych przez uczestnika postępowania na przedmiotową nieruchomość przed dniem 1 lutego 1995 r., a w konsekwencji wysokości spłaty jej należnej z tytułu działu spadku. W pozostałym zakresie apelacja jako bezzasadna na uwzględnienie nie zasługiwała.

Zdaniem Sądu Okręgowego, nie można podzielić zarzutów apelacyjnych, aby Sąd Rejonowy błędnie ustalił wartość działu spadku. Zdaniem apelantki przedmiotem działu spadku jest udział ½ w prawie użytkowania wieczystego działki oraz we własności budynków na niej posadowionych i w związku z tym wartość działu spadku powinna wynosić 151.500,00 zł, a nie 303.000,00 zł.

Zauważyć należy, że treść art. 689 k.p.c. zezwala na połączenie w jednym postępowaniu sprawy o dział spadku ze sprawą o zniesienie współwłasności i sprawą o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej. Gdy w skład spadku, tak jak w niniejszej sprawie, wchodzi udział w majątku, który był objęty wspólnością małżeńską, i wcześniej nie doszło do przesądzenia ewentualnych zwrotów z tytułu nakładów, wydatków oraz innych świadczeń, połączenie w jednym postępowaniu działu spadku z podziałem majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej jest konieczne. Dopóki bowiem nie nastąpi przesądzenie wspomnianych zwrotów, nie jest możliwe, nieodzowne według art. 684 k.p.c., ustalenie składu i wartości dzielonego spadku (por. uchwała SN z 2 marca 1972, III CZP 100/71, OSN 1972/7-8, poz. 129). W takim zatem wypadku, oprócz wniosku o dział spadku, niezbędne jest złożenie wniosku o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej (por. art. 567 k.p.c. i 45 § 1 k.r.o.) (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1998 r., II CKU 56/98, LEX nr 465995).

W niniejszej sprawie wnioskodawczyni wystąpiła z wnioskiem o podział majątku wspólnego P. Z. i E. Z. oraz dział spadku po zmarłym P. Z.. Konsekwencją tak określonego żądania było ustalenie przez Sąd Rejonowy wartości przedmiotu podziału majątku wspólnego i działu spadku na łączną kwotę 303.000,00 zł. Tak skonstruowane rozstrzygnięcie nie sprzeciwia się też zasadzie tzw. integralności orzeczeń działowych. Nie jest więc prawdą, że kwota ta dotyczy wyłącznie wartości działu spadku.

Nie można jednak odmówić racji skarżącej, iż Sąd Rejonowy błędnie ustalił wysokość opłaty sądowej na kwotę 1.000,00 zł.

Jak słusznie wskazała skarżąca, w wypadku kumulacji sprawy o dział spadku ze sprawą o podział majątku wspólnego pobiera się opłatę zarówno według art. 51 ustawy z dnia 28 lipca 2005 o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, jak i dodatkowo według art. 38 ust. 1 lub 2 tej ustawy – w wysokości zależnej od tego, czy strony zgłaszają – czy też nie – zgodny projekt podziału majątku wspólnego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2011 r., IV CSK 159/11, Legalis nr 473607). Z powyższego wynika, że wysokość opłaty sądowej od wniosku o dział spadku i podział majątku winna być określona w kwocie 1.500,00 zł, a nie jak uczynił to Sąd Rejonowy w kwocie 1.000,00 zł. Zdaniem Sądu Okręgowego, błąd ten nie ma jednak większego znaczenia na treść zaskarżonego orzeczenia, szczególnie jeśli kwota 500,00 zł na mocy zarządzenia z dnia 3 czerwca 2016 r. została wnioskodawczyni zwrócona (k. 1065).

W ocenie Sądu Okręgowego, nie można też odmówić krytyki, iż Sąd Rejonowy błędnie rozliczył nakłady uczestnika postępowania poczynione na przedmiotowej nieruchomości przed dniem 1 lutego 1995 r. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy, oprócz tego, że błędnie wskazał podstawę materialnoprawną tych rozliczeń, nieprawidłowo określił też ich wartość. Również skarżąca nietrafnie podała podstawę prawną tych rozliczeń.

Zanim jednak Sąd Okręgowy odniesie się do określenia wartości w/w nakładów, w pierwszej kolejności wskazać trzeba, że nie można podzielić stanowiska skarżącej, iż uczestnik postępowania ich nie poniósł. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy w tym przedmiocie dokonał słusznej i wnikliwej oceny materiału dowodowego, zaś skarżąca w apelacji nie wykazała, aby Sąd I instancji naruszył reguły logicznego rozumowania, zasady doświadczenia życiowego, czy właściwego kojarzenia faktów. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji właściwie ocenił wiarygodność i moc dowodową wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym zeznań świadków. Sąd I instancji zasadnie przyjął, że uczestnik postępowania wspólnie z ojcem modernizował dom i to on finansował te prace. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie nie tylko w zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków, ale też w protokołach z posiedzeń w sprawach o zachowek (sygn. akt: I. C. 239/11) obrazujących dobrą sytuację finansową uczestnika postępowania. Skarżąca nie przedstawiła też żadnego dowodu, iż prace remontowe finansował ojciec zainteresowanych P. Z., czy też dysponował odpowiednimi środkami pieniężnymi. W konsekwencji, Sąd Okręgowy uznał, że skarżąca nie podważyła prawidłowości dokonanej przez Sąd Rejonowy oceny zebranego materiału dowodowego, w szczególności nie wykazała, aby Sąd ten uchybił wskazaniom wiedzy, czy też regułom logicznego myślenia. W pisemnych motywach rozstrzygnięcia Sąd I instancji uzasadnił, w oparciu o jakie przesłanki uznał, że uczestnik postępowania dokonał nakładów na nieruchomość, a ocenie tej nie można zarzucić braku obiektywizmu. W tych warunkach chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Nie budzi też wątpliwości, że charakter prawny roszczenia o zwrot nakładów poczynionych przez uczestnika postępowania na nieruchomości przed dniem 1 lutego 1995 r. w rozpoznawanej sprawie wymaga ustalenia na podstawie jakiego stosunku prawnego uczestnik postępowania korzystał z nieruchomości swoich rodziców i w ramach jakiego stosunku prawnego poczynił na niej nakłady, których zwrotu domaga się w niniejszej sprawie. Kwestia ta ma doniosłe znaczenie z tej przyczyny, że jak zaznaczył Sąd Najwyższy w uchwałach z dnia 30 września 2005 r. III CZP 50/05 (OSNC 2006/3/40, LEX nr 155320) oraz z dnia 10 maja 2006 r. III CZP 11/06 (OSNC 2007/3/38, LEX nr 180647) nie ma uniwersalnego, abstrakcyjnego modelu roszczenia o zwrot nakładów, który byłby możliwy do zastosowania w każdej sprawie, w której zgłoszono to roszczenie. Ze względu na odmienność zarówno stosunków stanowiących podstawę roszczenia o zwrot nakładów, jak i motywów legislacyjnych dotyczących tych uregulowań, wszelkie uogólnienia co do charakteru tego roszczenia: rzeczowego czy obligacyjnego muszą być zawodne i dlatego powinno być ono oceniane w kontekście poszczególnych instytucji prawa cywilnego, z których wynika.

W sprawie o zwrot nakładów zawsze zatem należy na wstępie ustalić na podstawie jakiego stosunku prawnego czyniący nakłady posiadał nieruchomość i dokonywał nakładów. Jeżeli z właścicielem łączyła go jakaś umowa, należy określić jej charakter oraz to, czy w uzgodnieniach stron uregulowano sposób rozliczenia nakładów. Jeżeli takie uzgodnienia były, one powinny być podstawą rozliczenia nakładów, chyba że bezwzględnie obowiązujące przepisy Kodeksu cywilnego normujące tego rodzaju umowę przewidują inne rozliczenie nakładów, wtedy te przepisy powinny mieć zastosowanie, podobnie jak w sytuacji, gdy umowa stron nie reguluje w ogóle rozliczenia nakładów. We wszystkich tych przypadkach do roszczenia o zwrot nakładów nie mają zastosowania przepisy art. 224-226 k.c. ani art. 405 k.c., a jedynie postanowienia umowy stron lub przepisy szczególne regulujące rozliczenie nakładów w danym stosunku prawnym. Natomiast jeżeli stosunek prawny, na gruncie którego dokonano nakładów, nie reguluje ich rozliczenia, wówczas, zgodnie z art. 230 k.c., mają odpowiednie zastosowanie przepisy art. 224-226 k.c. Przepisy te mają też zastosowanie wprost, gdy nakłady dokonywane były bez wiedzy czy zgody właściciela, a więc nie na podstawie umowy z nim zawartej. Dopiero wówczas, gdy okaże się, że umowa stron, ani przepisy regulujące dany stosunek prawny nie przewidują sposobu rozliczenia nakładów, jak również nie ma podstaw do stosowania wprost lub odpowiednio art. 224-226 k.c., zastosowanie znajdzie art. 405 k.c., bowiem przepisy art. 224-226 k.c. mają charakter szczególny wobec art. 405 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 13 września 2013 r., I ACa 603/11, LEX nr 1372255).

Przenosząc powyższe rozważanie na grunt rozpoznawanej sprawy, wskazać należy, że Sąd Rejonowy nie poczynił żadnych ustaleń odnośnie stosunku prawnego, na podstawie którego uczestnik postępowania czynił nakłady na nieruchomości. Sąd ten wskazał jedynie podstawę materialnoprawną tego roszczenia, tj. art. 206 k.c.- 207 k.c. w zw. z art. 1035 k.c.

Sąd Okręgowy nie podziela powyższego stanowiska. Błąd Sądu Rejonowego wynika między innymi z tego, że nieprawidłowo przyjął, że przed dniem 1 lutego 1995 r. uczestnikowi postępowania przysługiwał atrybut współwłaściciela lub właściciela. Charakter prawny art. 206 k.c. znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy z umowy współwłaścicieli lub z orzeczenia sądowego nie wynika inny sposób posiadania i korzystania z rzeczy wspólnej. Z powyższych względów, nie można podzielić stanowiska Sądu Rejonowego, iż rozliczenie nakładów winno nastąpić na podstawie art. 206 – 207 k.c. w zw. z art. 1035 k.c.

Nie sposób jest też zaakceptować kierunku postulowanego przez skarżącą, iż roszczenie o zwrot nakładów powinno nastąpić na gruncie art. 226 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. Zdaniem Sądu Okręgowego, główną tego przyczyną jest to, że materiał dowodowy nie pozwala przyznać uczestnikowi postępowania statusu samoistnego posiadacza w złej wierze.

W tym przedmiocie Sąd Okręgowy zważył, że z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków oraz zeznań samych zainteresowanych wynikało niewątpliwie do zamieszkiwania uczestnika postępowania w domu rodziców po uzyskaniu przez niego samodzielności, tak jak 10-letnie zamieszkiwanie wnioskodawczyni wraz z jej rodziną, było objęte wiedzą i zgodą rodziców oraz odpowiadało ich woli. Nie wiązało się też dla uczestnika postępowania z zapłatą wynagrodzenia z tytułu korzystania przez niego z nieruchomości na ich rzecz. Pozostawali oni we wspólnym gospodarstwie domowym wspólnie ponosząc koszty utrzymania.

Zdaniem Sądu Okręgowego, powyższe ustalenia faktyczne odpowiadają cechom stosunku użyczenia i hipotezie art. 710 k.c. Podkreślenia wymaga, że umowa użyczenia, motywowana jest najczęściej bezinteresownością i chęcią przyjścia z pomocą osobom bliskim i jej celem jest przysporzenie przez użyczającego korzyści biorącemu, który bezpłatnie może korzystać z rzeczy użyczającego. Nie jest to umowa wzajemna, gdyż świadczeniu użyczającego nie odpowiada świadczenie biorącego, który nie jest on zobowiązany do żadnych świadczeń. Jest to umowa jednostronnie zobowiązująca, w której biorący korzysta z rzeczy cudzej w sposób określony przez użyczającego, a jeżeli dokonuje nakładów na rzecz, to zgodnie z art. 752 k.c. w zw. z art. 713 k.c., czyni to nie dla siebie, lecz dla użyczającego, dla jego korzyści i tylko wtedy może żądać zwrotu uzasadnionych nakładów jak osoba prowadząca cudze sprawy bez zlecenia.

Zebrane w sprawie dowody wskazane przez Sąd Rejonowy potwierdzają, że pracami remontowo - budowlanymi prowadzonymi na przedmiotowej nieruchomości zajmowali się uczestnik postępowania wspólnie z ojcem, a finansował je uczestnik postępowania prowadzący warsztat naprawy sprzętu. Trudno jest więc dać wiarę twierdzeniom wnioskodawczyni, że finansowali je rodzice utrzymujący się ze świadczeń emerytalno-rentowych. Niewątpliwie czynienie przez uczestnika postępowania nakładów nie odbywało się to wbrew woli P. Z. i jego żony E. Z., a przeciwnie za ich przyzwoleniem w związku z planami przekazania w przyszłości tej nieruchomości na rzecz uczestnika. O planach tych świadczą jednoznacznie udzielone przez P. Z. pełnomocnictwo i zawarta umowa darowizny. Skarżąca nie wykazała, aby po stronie uczestnika postępowania istniały przesłanki określone w art. 336 k.c., ani aby uczestnik postępowania zachowywał się wobec nieruchomości jak właściciel, a przeciwnie, raczej tak jak uprawniony z innego prawa, z którym łączy się określone władztwo nad rzeczą.

Przewidziany w art. 713 k.c. nakaz odpowiedniego stosowania przepisów o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia do rozliczenia wydatków lub nakładów, poczynionych na rzecz użyczoną, nie obejmuje kwestii, które zostały uregulowane w przepisach o umowie użyczenia. Przedawnienie roszczeń o zwrot tych wydatków lub nakładów unormowane zostało w art. 719 k.c. Przepis ten, jako lex specialis, wyłącza stosowanie art. 118 k.c. i dotyczy on nakładów koniecznych i użytecznych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r., I CSK 84/09, OSN 2010, Nr 4, poz. 60, Legalis nr 188461).

Zdaniem Sądu Okręgowego, w związku z powyższym, nie można przyjąć, że roszczenie uczestnika postępowania o zwrot nakładów, które w niniejszej sprawie zostały zakwalifikowane jako użyteczne, uległo przedawnieniu. Zauważyć trzeba, że wprawdzie otwarcie spadku po zmarłym P. Z. nastąpiło w dniu 1 lutego 1995 r., niemniej jednak stwierdzenie nieważności umowy darowizny z dnia 7 lutego 1995 r. w części dotyczącej udziału nieżyjącego P. Z. nastąpiło dopiero w niniejszym postępowaniu. Momentem zaś, w którym rozpoczyna się bieg rocznego terminu przedawnienia roszczeń przewidzianych w art. 719 k.c. jest zwrot rzeczy, przez co należy rozumieć każdy sposób odzyskania przez właściciela władztwa nad rzeczą, bądź w drodze dobrowolnego wydania rzeczy, odzyskanie przez właściciela posiadania rzeczy w drodze procesu windykacyjnego, egzekucji, czy zawładnięcia rzeczą przez właściciela.

W świetle powyższego, należało więc przyjąć, że uczestnik postępowania czynił nakłady na należącą do jego rodziców nieruchomość w ramach stosunku użyczenia. O ile z okoliczności sprawy wynika, że P. Z. i E. Z. godzili się na zamieszkanie ich syna w ich domu, ani też nie sprzeciwiali się czynionym przez niego remontom, to jednak brak jest dowodów na to, że strony łączyło jakiekolwiek porozumienie umowne dotyczące dokonywanych nakładów. W takiej więc sytuacji uznać należało, że podstawą prawną rozliczenia tych nakładów powinny być, w związku z odesłaniem z art. 713 k.c., przepisy dotyczące przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2010 r., III CZP 125/09, OSNC 2010/7-8/108, LEX nr 537081).

Zgodnie z treścią art. 713 § 2 zd. 2 k.c. uczestnikowi postępowania służyło przede wszystkim uprawnienie do domagania się zwrotu nakładów przynoszących korzyść drugiej stronie. W tym zakresie zwrot powinien obejmować, to jest takie, które zwiększają wartość rzeczy w chwili jej wydania właścicielowi. Oznacza to, że uczestnik postępowania może domagać się zwrotu nakładów, ale nie w wysokości rzeczywiście poniesionej na ulepszenie domu i zagospodarowanie całej nieruchomości, ale w takiej, w jakiej zwiększyły jej wartość. Roszczenie uczestnika postępowania z tego tytułu jest długiem spadkowym i w sytuacji, jeżeli wierzyciel spadkowy był równocześnie spadkobiercą spadku objętego podziałem, należy dopuścić możliwość rozstrzygnięcia w tym postępowaniu działowym również o stosunkach między spadkobiercami w związku z długiem spadkowym podlegającym zaspokojeniu na rzecz jednego ze spadkobierców (por. postanowienia Sądu Najwyższego III CZP 17/07, II CKN 803/99, II CKN 720/99). Roszczenie z tytułu zwrotu nakładów podlegało więc rozliczeniu w niniejszej sprawie.

Powyższa teza znajduje potwierdzenie również w treści § 35 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz. U. z 2004 r., Nr 207, poz. 2109 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem, na potrzeby określenia wartości nakładów określa się wartość nieruchomości, na której dokonano nakładów, łącznie z tymi nakładami (§ 1). Wartość nakładów odpowiada różnicy wartości nieruchomości uwzględniającej jej stan po dokonaniu nakładów i wartości nieruchomości uwzględniającej jej stan przed dokonaniem tych nakładów, przy czym: 1) przy określaniu wartości nakładów według zasad rynkowych, dla ustalenia różnicy wartości nieruchomości określa się jej wartość rynkową; 2) przy określaniu wartości nakładów według zasad kosztowych, dla ustalenia różnicy wartości nieruchomości określa się jej wartość odtworzeniową (§ 3).

Tymczasem, w niniejszej sprawie, wartość kosztorysową tych nakładów podwyższających wartość nieruchomości z uwzględnieniem stopnia zużycia i podatku VAT od materiałów, Sąd Rejonowy posiłkując się opinią główną biegłego sądowego M. Z. (2), określił na kwotę 57.344,42 zł. Sąd ten pominął, że biegły opcjonalnie ustalił także procentowy wpływ poczynionych nakładów na zwiększenie wartości odtworzeniowej nieruchomości w dacie otwarcia spadku, określając je na poziomie 15,89%. Dodatkowo biegły sądowy na rozprawie w dniu 10 maja 2016 r., podtrzymując swoją dotychczasową opinię, wskazał, że wartość nakładów powinna być ustalona w ten sposób, że od wartości nieruchomości (303.000,00 zł) należałoby odjąć procentową wartość nakładów (15,89%).

W tym kontekście warto jest podkreślić, że opinia biegłego podlega, jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, Nr 4, poz. 64, LEX nr 46096). Specyfika oceny tego dowodu wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. Nadaje to pierwszorzędne znaczenie, przy tej ocenie, kryterium poziomu wiedzy biegłego.

Sąd Okręgowy podzielił wnioski biegłego sądowego M. Z. (2), a w szczególności te złożone na rozprawie w dniu 10 maja 2016 r., zważywszy, że przyjęta przez biegłego ostatnia metodologia była prawidłowa i realnie nawiązywała do wzrostu wartości nieruchomości. W tych warunkach Sąd Okręgowy uznał, że wartość nakładów poczynionych przez uczestnika postępowania przed dniem 1 lutego 1995 r. zwiększających wartość nieruchomości wynosiła 48.146,70 zł.

Mając zaś na względzie, że w skład spadku po zmarłym P. Z. wchodzi 1/2 udziału w prawie własności budynków oraz taki sam udział w prawie użytkowania wieczystego nieruchomości położonej w E. przy ul. (...), które to udziały przypadły uczestnikowi postępowania, Sąd Okręgowy uznał, że wnioskodawczyni – stosownie do jej udziału w spadku (1/6) - przysługuje spłata w kwocie 42.475,55 zł (303.000,00 zł x 15,89% = 48.146,70 zł; 303.000,00 zł – 48.146,70 zł = 254.853,30 zł : 6 = 42.475,55 zł), zgodnie z art. 212 § 1 k.c. w zw. z art. 1035 k.c.

Zdaniem Sądu Okręgowego, chybione okazały się też zarzuty apelantki zmierzające do podważenia rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.

Zasadą jest, że w postępowaniu nieprocesowym każdy uczestnik ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie (art. 520 § 1 k.p.c.). Wyjątki od niej przewidziane są w art. 520 § 2 k.p.c. - zgodnie z którym, jeżeli uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości oraz w art. 520 § 3 k.p.c. - w myśl którego jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika, przy czym przepis powyższy stosuje się odpowiednio, jeżeli uczestnik postępował niesumiennie lub oczywiście niewłaściwie. W tzw. sprawach działowych, do jakich należą też sprawy o podział majątku wspólnego, nie zachodzi sprzeczność interesów, niezależnie od tego jaki dana strona zgłasza wniosek co do sposobu podziału i jakie stanowisko zajmuje w sprawie. W takich postępowaniach strony są również w równym stopniu zainteresowane wynikiem postępowania, a ich interesy w zasadzie są wspólne, gdyż polegają na wyjściu ze stanu wspólności. Wyjątkowo jednak w sprawie o dział spadku interesy uczestników postępowania mogą być uznane za sprzeczne w rozumieniu art. 520 § 2 i 3 k.p.c., jeżeli jeden z nich żąda oddalenia wniosku na tej podstawie, że już wcześniej został dokonany umowny dział spadku, drugi zaś mimo to domaga się orzeczenia przez sąd o dziale spadku (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2011 r., III CZ 46/10, OSNC 2011, nr 7-8, poz. 88, Legalis nr 375973z dnia 19 listopada 2011 r., III CZ 47/11, z dnia 16 września 2011 r., IV CZ 40/11, Legalis nr 464808). Jeżeli zatem Sąd odstępuje od zasady z art. 520 § 1 k.p.c. powinien przedstawić okoliczności umożliwiające dokonanie takiej oceny.

Zgodzić się należy z Sądem Rejonowym, że w niniejszej sprawie nie zachodzą podstawy do przyjęcia, że interesy zainteresowanych były na tyle sprzeczne, aby zastosowanie znalazł art. 520 § 2 i 3 k.p.c. Istotnie, zasadniczo uczestnik postępowania domagał się oddalenia wniosku o podział majątku i dział spadku, niemniej jednak jego stanowisko wynikało z tego, że domagał się zaliczenia na schedę spadkową darowizn czynionych na rzecz wnioskodawczyni oraz zwrotu nakładów przez niego poniesionych. W efekcie tego liczył na „wyrównanie” tudzież „wyzerowanie” jego żądań z wnioskodawczyni, co ostatecznie miało doprowadzić do oddalenia wniosku.

Wnioskodawczyni błędnie też zakłada, że prowadziła kilka spraw w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, apelacyjnym i kasacyjnym. Tymczasem okoliczność, że Sąd Rejonowy orzekał dwukrotnie w tej samej sprawie nie oznacza, że były to dwie sprawy prowadzone w postępowaniu pierwszoinstancyjnym przed Sądem Rejonowym. Niniejsze postępowanie zostało wszczęte w czerwcu 2012 r., które zakończyło się postanowieniem z dnia 28 czerwca 2013 r. Sądu Rejonowego w Ełku w sprawie sygn. akt I Ns 251/12. Następnie Sąd Okręgowy rozpoznał apelację od tego orzeczenia (sygn. akt: I Ca 326/13), a w dalszej kolejności Sąd Najwyższy, na skutek skargi kasacyjnej wnioskodawczymi, uchylił oba te orzeczenia i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Ełku do ponownego rozpoznania. Sprawa ta podlegała zatem ponownemu rozpoznaniu.

W ocenie Sądu Okręgowego, o wysokości kosztów należnych stronie wygrywającej proces decyduje ostateczny wynik postępowania w sprawie, a nie wynik postępowań w poszczególnych instancjach. Rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie i radców prawnych nie przewidują możliwości żądania wynagrodzenia za wielokrotność występowania przez pełnomocnika w postępowaniu pierwszoinstancyjnym i drugoinstancyjnym. W konsekwencji, nie można również rozpatrywać kwestii wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika procesowego wnioskodawczyni w pryzmacie ilości postępowań w danej instancji, w jakich brał on udział, jako odpowiednika iloczynu stawek minimalnych i liczby wydanych orzeczeń in meriti w danej instancji. Zatem słusznie Sąd Rejonowy uznał, że brak jest podstaw do zwielokrotnienia wartości kosztów zastępstwa procesowego z uwagi na fakt, że sprawa toczyła się dwukrotnie przed Sądem I instancji. Takie stanowisko zaprezentował również Sąd Najwyższy w postanowieniach z dnia 6 kwietnia 2011 r., I CZ 108/10, LEX nr 848129 i z dnia 10 lutego 2011 r. IV CZ 109/10, LEX nr 811874.

Z tych przyczyn, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt 1, oddalając apelację w pozostałej części (art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.) – pkt 2.

Wynik postępowania apelacyjnego skutkował orzeczeniem w zakresie kosztów tego postępowania na zasadzie art. 520 § 1 k.p.c.

SSO Antoni Czeszkiewicz SSO Małgorzata Szostak - Szydłowska SSO Alicja Wiśniewska

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Ewa Wysocka
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Suwałkach
Osoba, która wytworzyła informację:  Małgorzata Szostak-Szydłowska,  Antoni Czeszkiewicz ,  Alicja Wiśniewska
Data wytworzenia informacji: