III U 279/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Suwałkach z 2025-03-12

Sygn. akt III U 279/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 marca 2025r.

Sąd Okręgowy w Suwałkach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

sędzia Cezary Olszewski

Protokolant:

Marta Majewska Wronowska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 marca 2025r. w S.

sprawy K. P. i P. R. (1)

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

o ustalenie

w związku z odwołaniami K. P. i P. R. (1)

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

z dnia 24 kwietnia 2024 r. znak (...)- (...), decyzja nr (...)

1. Oddala oba odwołania.

2. Zasądza od K. P. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. kwotę 360 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, oraz odstępuje od obciążania P. R. (1) tymi koszami.

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 24 kwietnia 2024 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B., powołując się na art. 83 ust. 1 pkt 1, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit a) ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2023r. poz. 1230 ze zm.) oraz art. 22 k.p. stwierdził, że P. R. (1), jako pracownik u płatnika składek K. P., nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu od 18 września 2023 roku do 29 lutego 2024 roku.

Wpływ roszczenia o wypłatę zasiłku chorobowego, z uwagi na krótki okres podlegania ubezpieczeniom przez P. R. (1), zainicjował przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Organ rentowy analizował okoliczności związane z obowiązkiem podlegania ubezpieczeniom społecznym oraz wysokością podstaw wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu zatrudnienia wnioskodawcy, na podstawie umowy o pracę od 18 września 2023 roku do 29 lutego 2024 roku. Jego zdaniem zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje jednoznacznie na fakt, że P. R. (1) podjął wykonywanie powierzonych mu obowiązków związanych z realizacją zadań na stanowisku robotnika placowego. Ani pracodawca, ani pracownik nie przedstawili jednoznacznych dowodów potwierdzających wykonywanie obowiązków przez wnioskodawcę. Przed zatrudnieniem u płatnika składek wnioskodawca pozostawał bezrobotny bez prawa do zasiłku. Ponadto strony znały się wcześniej, z uwagi na jego zatrudnienie w 2017 r. Zarówno przed jak i po okresie tego zatrudnienia P. R. (1) pozostawał osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku. Powyższe sugeruje, że strony umówiły się co do zawarcia kolejnej umowy, w celu zapewnienia wnioskodawcy okresu ubezpieczenia, a w konsekwencji także prawa do świadczeń z tego tytułu. Za zawarciem umowy z P. R. (1) nie przemawiały żadne okoliczności, gdyż wcześniej w firmie nie było osoby zatrudnionej na podobnym stanowisku, zostało ono stworzone specjalnie dla wnioskodawcy, który sam zgłosił się do pracy. Ponadto w okresie jego nieobecności, a także po rozwiązaniu umowy o pracę, nikt nie został zatrudniony na jego miejsce. Zadania były wykonywane w taki sam sposób, jak przed jego zatrudnieniem, czyli przez innych pracowników. Innym aspektem poddającym pod wątpliwość faktyczne zatrudnienie wnioskodawcy było podpisanie drugiej umowy o pracę w okresie jego niezdolności do pracy. Wydając zwolnienie lekarskie, lekarz stwierdza brak zdolności do wykonywania przez pracownika czynności związanych z zatrudnieniem, zatem podpisanie drugiej umowy o pracę zaprzecza opinii wydanej przez lekarza. Ponadto pracodawca otrzymując w dniu 19 grudnia 2023 roku informację o okresie niezdolności P. R. (1) do pracy (od 15 listopada 2023 roku do 21 lutego 2024 roku) miał świadomość, że pracownik nie będzie świadczył pracy w tym okresie.

Odwołania od tej decyzji złożyli odrębnie P. R. (1) oraz K. P..

P. R. (1) w lapidarnym odwołaniu domagał się zmiany zaskarżonej decyzji i ustalenia, że w spornym okresie podlegał ubezpieczeniu społecznemu. Wskazał, iż wykonywał prace w ramach obowiązków wynikających z umowy o pracę, za co otrzymywał stosowne wynagrodzenie. Pracodawca odprowadzał należne składki oraz podatek. Zeznania świadków oraz dokumentacja pracownicza potwierdzają wykonywanie przez niego pracy.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie oraz zasądzenie od odwołującego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Podtrzymał podstawy skarżonej decyzji (sygn. akt III U 279/24).

K. P., reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, w odwołaniu domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji oraz zasądzenia od organu rentowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Podniosła, iż przeważająca część argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu decyzji stanowiły subiektywne opinie osoby, która przedmiotową decyzję wydała. Organ rentowy nie przedstawił dowodów świadczących o tym, że umowa o pracę została zawarta dla pozoru, a odwołujący został zatrudniony na stanowisku „pracownik placowy” wyłączenie w celu uzyskania świadczeń. K. P. postanowiła zatrudnić dodatkową osobę na stanowisko „pracownik placowy”, aby osoba ta odciążyła pozostałych pracowników z stricte fizycznych prac, które mogła wykonywać jedna osoba. Jej sytuacja finansowe w drugim kwartale 2023 roku pozwalała na zatrudnienie pracownika na tym stanowisku. Miało to pozytywny wpływ na pracę pozostałych pracowników w okresie natężonej pracy. Nie miała zawyżonych wymagań odnośnie kandydata na to stanowisko, ponieważ wystarczającym było, aby osoba ta była sprawna fizycznie. Zgłosił się do niej odwołujący informując, że poszukuje pracy od dłuższego czasu i chętnie się jej podejmie. Z uwagi na to, że P. R. (1) był kiedyś zatrudniony przez jej firmę i spełnił się w roli pracownika (nie było na niego żadnych skarg ani zastrzeżeń co do jego pracy) został przez nią zatrudniony. Umowa nie była zawarta dla pozoru, gdyż odwołujący rzeczywiście wykonywał swoje obowiązki pracownicze, co potwierdzają w szczególności zeznania świadków, którzy na co dzień mieli okazję z nim współpracować lub spotykać w zakładzie pracy. Praca, którą wykonywał jest pracą, której rzeczywistą realizację trudno udowodnić post factum. P. R. (1) nie prowadził żadnej korespondencji e-mail wobec czego nie ma możliwości przedłożenia jego skrzynki mailowej; nie podpisywał i nie sporządzał żadnych dokumentów; nie reprezentował K. P. na zewnątrz. Jedynym dowodem potwierdzającym, że rzeczywiście świadczył pracę są zeznania świadków - pozostałych pracowników. Dodatkowo wskazała, iż druga umowa o pracę została zawarta w okresie niezdolności do pracy wyłącznie z tego powodu, że P. R. (1) informował, iż jego stan zdrowia pozwoli mu na wykonywanie obowiązków pracowniczych po zakończeniu zwolnienia lekarskiego.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego zwrot w trybie art. 130 1a §1 i 2 k.p.c. z uwagi na wniesienie go przez fachowego pełnomocnika w nieodpowiedniej liczbie odpisów, a w przypadku uzupełnienia braków formalnych odwołania, wniósł o jego oddalenie i zasądzenie od odwołującej zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Podtrzymał podstawy skarżonej decyzji (sygn. akt III U 280/24).

Pełnomocnik odwołującej uzupełnił braki formalne odwołania.

Z uwagi na tożsamość faktyczną i prawną oba odwołania połączono do wspólnego rozpoznania i prowadzenia pod sygn. III U 279/24.

Sąd ustalił, co następuje:

K. P. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) w ramach agencji reklamowej, a także z zakresu produkcji i konserwacji łodzi. Z tytułu prowadzonej działalności przychód odwołującej w 2022 roku wyniósł 1.483.548,88zł, a w 2023 roku 1.503.582,02zł. Działka, na której są usytuowane nieruchomości do prowadzenia działalności gospodarczej, znajduje się w obrębie ciągu pieszo – jezdnego. Chodniki oraz drogi są odśnieżane i sprzątane przez właścicieli posesji. Odwołująca K. P. zamieszkuje w W., a prowadzeniem firmy zajmuje się jej matka – M. P., która posiada w tym zakresie stosowne pełnomocnictwa.

P. R. (1) (urodzony (...)) ma wykształcenie podstawowe, zawód wyuczony - szkutnik - laminarz. Przez prawie 15 lat pracował w firmie (...) (od 1987r. do 2001r). Następnie od 2004r. do 2007r. pracował w firmie zajmującej się produkcją łódek - (...), gdzie został przyuczony na szkutnika-laminarza. Pomiędzy pracą w jednej i drugiej firmie był na zasiłku dla bezrobotnych, albo dorywczo pracował na budowach. Następnie wyjechał do Belgii gdzie pracował przez około 2 lata. Po powrocie do Polski pracował na budowach lub w rolnictwie. Przed spornym okresem był już zatrudniony przez odwołującą przez 4 miesiące, jako montażysta, ale nie odpowiadała mu praca z uwagi na zapach laminatu i zrezygnował. Od 2017 roku wyjeżdżał do Niemiec i jak sam określił - wpadł w nieciekawe towarzystwo, musiał połowę zarobków oddawać pracodawcy za to, że opiekował się nim i zapewniał zakwaterowanie i jedzenie. Ostatecznie w 2021 roku wrócił do Polski i zamieszkał w bloku mieszkalnym należącym do P..

(dowód: zeznania świadek M. P. k. 229v-230v a.s., wyjaśnienia odwołującego k.118-119 v a.s., zeznania odwołującego k. 265v-266 a.s.).

W okresie od 29 czerwca do 3 lipca 2023 roku odwołujący był hospitalizowany w (...) w S., na oddziale kardiologicznym, w związku z ostrym zawałem serca podwsierdziowym. Dodatkowo rozpoznano u niego niewydolność serca zastoinową i czystą hypercholesteromię. Jak wynikało z przeprowadzonego wywiadu, u odwołującego występował dwutygodniowy ból za mostkiem przy małych wysiłkach fizycznych i roczny wywiad bólowy przy dużych wysiłkach. Został wypisany w stanie dobrym, z zaleceniem regularnego przyjmowania leków oraz okresowej kontroli kadriologicznej. Do czasu zakończenia rewaskularyzacji konieczny był oszczędny tryb życia. Dokumentacja odwołującego została przekazana na posiedzenie kardiogrupy w Klinice (...) w B. i o wyniku konsultacji odwołujący miał zostać poinformowany listownie lub telefonicznie.

W dniu 17 sierpnia 2023 roku w trakcie wizyty w Poradni Kardiologicznej (...) w B., odwołujący otrzymał skierowanie do szpitala na oddział kardiochirurgiczny, w celu przejścia zabiegu operacyjnego. Termin przyjęcia do kliniki został wyznaczony na dzień 22 października 2023 roku, z zaleceniem wcześniejszego wykonania szczepień i przyjmowania leków.

(dowód: dokumentacja medyczna koperta k. 139, 141 i 160 a.s., karta informacyjna k.143-149v a.s., informacja medyczna k. 150, historia zdrowia k. 158-159v a.s.)

Prezentowane przez stronę powodowa stanowiska i zawnioskowane dowody służyły wykazaniu, iż M. P. zdecydowała, o potrzebie zatrudnienia pracownika, który pomoże innym pracownikom przy prostych pracach. Odwołujący sam poszukiwał pracy i zgłosił się do M. P.. W dniu 11 września 2023 roku odwołujący został skierowany na badanie lekarskie przez lekarza medycyny pracy i orzeczeniem z dnia 15 września 2023 roku potwierdzono jego zdolność do pracy na stanowisku robotnika placowego. Lekarz medycyny pracy zbadał go, zmierzył poziom ciśnienia itd. Nie pytał go szczegółowo o stan zdrowia, ani nie prosił o dokumentację medyczną. Odwołujący nie wspomniał mu swoim stanie zdrowia, ani o przebytym zawale serca.

Umową o pracę z dnia 15 września 2023 roku, podpisaną przez odwołującego w dniu 18 września 2023 roku, P. R. (1) został zatrudniony przez odwołującą na czas określony od 18 września 2023 roku do 31 grudnia 2023 roku, jako robotnik placowy, w pełnym wymiarze czasu pracy, za wynagrodzeniem 3.600zł. Data rozpoczęcia pracy została wyznaczona na dzień 18 września 2023 roku. W dniu 18 września 2024 roku odwołujący przeszedł instruktarz ogólny, natomiast w dniach 19 i 20 września szkolenie stanowiskowe. Do jego zakresu obowiązków należało wykonywanie prostych prace placowych, takie jak: przenoszenie i przemieszczanie towarów, sprzętów i materiałów; dbanie o porządek, czystość i estetyczny wygląd powierzonego terenu; wykonywanie prostych prac naprawczych, konserwowanie i utrzymywanie w należytej sprawności sprzętu wykorzystywanego w pracy. Ponadto miał za zadanie przenoszenie i przemieszczanie towarów, sprzętów i materiałów ręcznie, za pomocą nosideł, wózków transportowych itp., w tym załadunek i rozładunek samochodów ciężarowych i dostawczych; wykonywanie prostych prac porządkowych na powierzonym terenie, w tym sprzątanie odpadów i opróżnianie koszy na śmieci; dbanie o zieleń na powierzonym terenie, w tym: koszenie trawy, podlewanie roślin, dbanie o nasadzenia itp.; wykonywanie drobnych napraw infrastruktury (nawierzchni, ramp, krawężników, parkanów, oświetlenia itp.) na powierzonym terenie; dbanie o prawidłowy stan techniczny powierzonego sprzętu; wykonywanie czynności związanych zabezpieczeniem placu i znajdującego się na nim mienia (np. zamykanie bram, prowadzenie obchodów i monitoringu placu).

Odwołujący każdego dnia musiał najpierw zgłosić się do M. P., która kierowała go do konkretnych prac. Odwołujący zeznał, iż do jego obowiązków należało pilnowanie porządku na placu. Czasami musiał iść i pomóc sprzątać na hali produkcyjnej i usuwać niepotrzebne rzeczy. Pomagał przy przygotowaniu drzewa na opał i dostarczaniu go do kotłowni. Kłody miały średnicę 15 cm i długość 120 cm. Przynosił je z innymi pracownikami ręcznie, albo przy pomocy wózka widłowego, o ile był dostępny. Pomagał dla magazyniera przy rozładunku towaru. Najczęściej współpracowałem z M. B. i D. W.. Pracował do 15 listopada 2023 roku, gdyż musiał udać się na operację wstawienia bypassów.

(dowód: zeznania świadek M. P. k. 229v-230v a.s., wyjaśnienia odwołującego k.118-119 v a.s., zeznania odwołującego k. 265v-266 a.s. świadectwo pracy, umowy o pracę na czas określony, listy obecności, karta pracy za 2023 i 2024 rok, orzeczenie lekarskie z dnia 15.09.2023 roku, karta szkolenia bhp, zakres obowiązków– akta zus bez kolejno ponumerowanych kart; akta osobowe odwołującego (teczka), karta badania profilaktycznego k. 32-36 a.s., wyciąg z podatkowej księgi przychodów k. 39 a.s., PIT-36L k.40-48v a.s., informacja Burmistrza Miasta A. k. 49 a.s. (...) k. 74-75 a.s.).

W celu ustalenia, czy odwołujący świadczył pracę na rzecz odwołującej, jakie były przyczyny jego zatrudnienia i czy umowa nie została zawarta dla pozoru, Sąd dopuścił dowód z zeznań wszystkich świadków zawnioskowanych przez strony. Świadek K. L., który pracuje u odwołującej od 15 lat jako montażysta, nie współpracował z odwołującym. Widywał odwołującego jak czasami nosił jakieś pakunki. Świadek K. M. pracował w firmie odwołującej w latach 2021-2022 jako stolarz. Nie widział odwołującego w trakcie wykonywania jakichkolwiek obowiązków w trakcie spornego okresu. Świadek M. K. pracuje u odwołującej od 15 lat jako szkutnik laminiarz, monter łodzi. Widziałem odwołującego na placu zakładu pracy przy jakichś pracach porządkowych. Widział go przy układaniu drewna. Nie widział, aby odwołujący pracował na sprzęcie do przewozu form czy na sprzęcie transportowym lub do odśnieżania. Do odśnieżaniami była wynajmowana firma z sąsiedniego zakładu. Tam, gdzie sprzęt do odśnieżania nie mógł dojechać prace wykonywali „pracownicy godzinowi” tj. pracownicy, którzy zostawali w pracy, aby wypracować wymaganą od nich normę. Świadek A. W. (1) pracuje u odwołującej od półtora roku jako stolarz. Widział odwołującego jak „kręcił się w pracy”, zamiatał, coś nosił. Świadek D. W. pracuje u odwołującej od 2016 roku. P. R. (1) pomagał mu czasami w magazynie, w miarę potrzeby przywoził mu paletę. Świadek widział jak odwołujący sprzątał plac. Świadek sam odśnieżał dojście do magazynu, z którego pobiera towar. Wiem, że pracował w okresie jesienno - zimowym, bo trzeba było dowozić drzewo. Świadek A. B. pracuje na warsztacie i pamietał odwołującego z okresu, gdy ten pracował u odwołującej na produkcji. Następnie odwołujący pracował na placu, ustawiał wózki, zamiatał, i pomagał przy przestawianiu form. Obecnie prace, które wykonywał odwołujący wykonuje M. B.. Świadek sam odśnieża plac przy warsztacie i w okolicach hali produkcyjnej. Firma nie ma profesjonalnego sprzętu odśnieżającego i wynajmuje go od sąsiadującego zakładu. Świadek M. W. pracuje 20 lat jako szwacz – tapicer i odwołujący trzy razy zabierał odpady z jej stanowiska pracy. Teraz odpady odbiera od niej M. B.. Świadek V. K. jestem sprzątaczką. Widywała odwołującego na podwórku. Gdy miała duże śmieci, to wzywała odwołującego do pomocy. Gdy odwołujący przestał pracować nie prosiła nikogo innego o pomoc. Świadek A. K. pracuje jako specjalista ds. kadrowo-płacowych od samego początku istnienia firmy tj. od sierpnia 2013r. Na polecenie pełnomocnika odwołującej - M. P. przygotowała dokumentację dotyczącą zatrudnienia odwołującego. Wcześniej w firmie nie było pracownika z takim zakresem obowiązków jak odwołującego. Zamysł był taki, żeby odciążyć innych pracowników przy sprzątaniu. U niej w biurze nie sprzątał, bo robi to V. K.. Świadek widziała odwołującego przy pracy. Odwołujący nie informował jej, że ma problemy zdrowotne lub że przebył zawał. Natomiast Świadek M. B. pracuje w firmie odwołującej około 4 lata jako magazynier - zaopatrzeniowiec, ale wykonuje również inne polecenia kierownictwa tzn. pali w piecach i utrzymuje porządek na placu. Piece są opalane drewnem i węglem i świadek posiada uprawnienia do ich obsługi. Odkąd pracuje nie miał pomocnika do przygotowania opału. Zdarzało się, że przy noszeniu opału pomagał mu ktoś z działu produkcji. M. P. poinformowała świadka, że odwołujący będzie robić porządki na placu, przetaczać łodzie z magazynu pomocniczego, rozładowywać artykuły i materiały magazynowe do produkcji łodzi. Gdy nawarstwiała się ilość robót, odwołujący przychodził i mu pomagał. Generalnie świadek wyrabiał się ze swoimi obowiązkami. Świadek A. W. (2) od 10 lat pracuje w firmie jako specjalista ds marketingu i sprzedaży i obowiązki wykonuje w tym samym pomieszczeniu co M. P.. Zeznała, że odwołujący pomagał pracownikom, jej również. Przykładowo, gdy miała do wysłania paczkę, to mogła go zawołać do pomocy przy jej zapakowaniu. Mogła go tez poprosić o przyniesienie czegoś z magazynu. Szefowa poinformowała, że to odwołujący będzie pracownikiem, który będzie nam pomagał i jak będzie potrzebowała pomocy, to może go o nią poprosić. Odwołujący nie miał wydzielonego miejsca pracy. Przychodził do M. P. i ona wydawała mu polecenia, np. iść na plac posprzątać. Słyszała, że pomagał dla magazyniera gdy przyjeżdżał towar. Robił też ogólnie prace porządkowe i zbierał śmieci na hali. Przed zatrudnieniem odwołującego paczki przewoził magazynier, świadek lub przypadkowy pracownik, który szedł do magazynu. Pracownicy też sami sprzątali swoje stanowiska. Odnośnie odśnieżaniami, to potwierdziła, że plac odśnieżała firma zewnętrzna. Ponieważ naliczone przez nią opłaty były bardzo wysokie, w 2023 roku i 2024 roku odśnieżaniem zajmował się A. B., który ma uprawnienia na wózek widłowy. Świadek C. D. już 10 lat pracuje w firmie odwołującej jako elektryk. Kojarzył odwołującego z sytuacji, gdy przychodził po śmieci, odpadki i przepychał łódki. Przez tyle lat mogło być różnie. Widział go przy wyprowadzaniu gotowych łódek na zewnątrz. Formy są ciężkie, ważą około tony i w ich przepychaniu muszą brać udział co najmniej dwie osoby. Świadek M. P. zna P. R. (1) od ponad dwóch lat, z racji na jego zamieszkiwanie w budynku/bloku mieszkalnym stanowiącym jej własność, a sąsiadującym z budynkami i placem firmy (...). Świadek poszukiwała pracownika i odwołujący zgłosił się do niej, bo sam poszukiwał pracy. Odwołujący kilka lat wcześniej pracował u niej na laminacie. Przed zatrudnieniem odwołującego nikt nie pracował na stanowisku placowego, a czynności porządkowe wykonywali wszyscy pracownicy. Natomiast przez okres nieobecności odwołującego i po ustaniu umowy o pracę, czynności te wykonuje B., któremu nie zmieniono ani zakresu obowiązków, ani nie podwyższono wynagrodzenia. Jako pracownik placowy odwołujący zajmował się sprzątaniem placu i donosił towary do magazynu. Jeżeli miał czas wynosił też worki ze śmieciami. Świadek musiała zatrudnić kogoś do pomocy, żeby pracownikom było lżej. Rano świadek zlecała mu wykonanie konkretnych prac, bo wiedziała co jest do przewidziane na dany dzień. Świadek przedłużyła z odwołującym umowę, bo zależało jej na współpracy, gdyż był bardzo dobrym pracownikiem.

(dowód: zeznania świadków: K. L. k. 119v-120 a.s., K. M. k. 120 a.s., M. K. k. 120-120v a.s., A. W. (1) k. 120v-121 a.s., D. W. k. 176v a.s., A. B. k. 176v-177 a.s., M. W. k. 202va.s., V. K. k. 202v-203 a.s., A. K. k. 203-203v a.s., M. B. k. 203v-204 a.s., A. W. (2) k. 228v-229 a.s., C. D. k. 229-229v a.s., M. P. k. 229v-230v a.s.)

W dniu 15 listopada 2023 roku został przejęty do Kliniki (...) w B. celem leczenia operacyjnego w trybie planowanym. W dniu 16 listopada 2023 roku odwołujący został poddany operacji polegającej na rewaskularyzacji tętnic wieńcowych z wszczepieniem lewej tętnicy piersiowej wewnętrznej. Z powodu niewydolności oddechowej po operacji kardiochirurgicznej odwołujący został przekazany do Kliniki (...) i Intensywnej Terapii celem kontynuowania leczenia. W dniu 17 listopada 2023 roku została przeniesiony na Oddział Kardiochirurgii z B. Operacyjnym, gdzie przebywał do 21 listopada 2023 roku. Został wypisany w stanie ogólnym dobrym, z zaleceniem usunięcia szwów za 7 dni i okresowej kontroli w Poradni Kardiologicznej. W zaleceniach wskazano konieczność oszczędzania mostka i obręczy barkowej przez 3 miesiące. Kontrola w Poradni Kardiochirurgicznej miała odbyć się za 3 miesiące.

W dniu 8 grudnia 2023 roku odwołujący stawił się do SP ZOZ w A. w celu zdjęcia szwów i założenia opatrunku

(dowód: dokumentacja medyczna koperta k. 139, 141 i 160 a.s., karta informacyjna k.143-149v a.s., informacja medyczna k. 150, historia zdrowia k. 158-159v a.s.).

W dniu 19 grudnia 2023 roku strony podpisały kolejną umowę o pracę na czas określony od 1 stycznia 2024 roku do 29 lutego 2024 roku. Postanowienia w zakresie zajmowanego stanowiska i wymiaru czasu pracy nie uległy zmianie, podwyższeniu ulegała płaca zasadnicza do kwoty 4.242 zł miesięcznie. Odwołujący umowę podpisał w dniu 19 grudnia 2023 roku, a jej zapisy zaczynały obowiązywać od 1 stycznia 2024 roku.

Odwołujący był niezdolny do pracy w okresach: od 15 listopada 2023 roku do 21 lutego 2024 roku (numer statystyczny choroby Z95), od 21 grudnia 2023 roku do 23 lutego 2024 roku (Z95), od 24 lutego 2024 roku do 22 marca 2024 roku (Z95), od 23 marca 2024 roku do 22 kwietnia 2024 roku (I25) i od 23 kwietnia 2024 roku do 14 maja 2024 roku (I25).

(dowód: zestawienia zaświadczeń i zaświadczenia k.53-56k. 52 a.s.)

Sąd zważył, co następuje:

Odwołanie było niezasadne.

Sporne w rozpatrywanej sprawie było to, czy P. R. (1) podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika składek K. P. w okresie od 18 września 2023 roku do 29 lutego 2024 roku.

Jak stanowi art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2021r. poz. 423 ze zm.) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, z wyłączeniem prokuratorów. W myśl art. 13 pkt 1 ustawy następuje to od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia jego ustania.

O tym, czy dany stosunek prawny łączący dwa podmioty może być uznany za stosunek pracy, rozstrzygają przepisy Prawa pracy.

Stosownie do treści definicji zawartej w art. 2 k.p. pracownikiem jest osoba zatrudniona między innymi na podstawie umowy o pracę. Użyty w powyższym przepisie zwrot „zatrudniona” oznacza istnienie między pracownikiem a pracodawcą szczególnej więzi prawnej o charakterze zobowiązaniowym, tj. stosunku pracy. Istotą tegoż stosunku jest - w świetle art. 22 §1 k.p. - uzewnętrznienie woli umawiających się stron, z których jedna deklaruje chęć wykonywania pracy określonego rodzaju w warunkach podporządkowania pracodawcy, natomiast druga - stworzenia stanowiska pracy i zapewnienia świadczenia pracy za wynagrodzeniem. Przy tym celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być każdorazowo faktyczna realizacja treści stosunku pracy. Oba te elementy wyznaczają: ze strony pracodawcy - realna potrzeba ekonomiczna i umiejętności pracownika, zaś ze strony pracownika - ekwiwalentność wynagrodzenia uzyskanego za pracę.

Przesłankę nawiązania stosunku ubezpieczenia oraz wynikające z tego stosunku prawo do świadczeń stanowi jednak nie samo zawarcie umowy o pracę, lecz faktyczne zatrudnienie. Jak wynika bowiem z utrwalonego orzecznictwa, wykonywanie pracy w ramach stosunku pracy, a nie samo zawarcie umowy uprawnia do świadczeń przewidzianych przepisami (m.in. do świadczeń chorobowych, świadczeń emerytalno-rentowych). Z tego wynika, że dokument w postaci umowy nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony, faktycznie złożyły niewadliwe oświadczenie woli o treści zapisanej w tym dokumencie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2010 r., I UK 43/10).

Na podstawie art. 86 ust. 2 ustawy systemowej Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w ramach przeprowadzanych kontroli, może między innymi ustalać zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego oraz oceniać prawidłowość i rzetelność obliczania, potrącania i opłacania składek oraz innych składek i wpłat, do których pobierania jest obowiązany. Może więc badać fakt zawarcia umowy o pracę oraz jej ważność, celem stwierdzenia objęcia pracownika ubezpieczeniami społecznymi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2005 r., III UK 200/04) i na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 ustawy o sus wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw dotyczących zgłaszania do ubezpieczeń społecznych.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych stwierdzając w zaskarżonej decyzji, że odwołujący nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu, powołał się na cel zatrudnienia i dążenie do uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Nie przytoczył w sentencji decyzji ani art. 58 §2 k.c. – wskazującego na nieważność umowy o prace ze wzglądu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, ani art. 83 k.c. dot. pozorności. Niemniej stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu decyzji, jak i w odpowiedziach na oba odwołania wskazuje jednoznacznie na pozorność przedmiotowej umowy o pracę. Rozważając, czy nie doszło do nieważności umowy o pracę, analizował stan faktyczny sprawy w odniesieniu do przesłanek wynikających z powołanych wyżej przepisów.

Jak stanowi art. 83 § 1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Pozorność umowy wyraża się w braku zamiaru wywołania skutków prawnych przy jednoczesnym zamiarze stworzenia okoliczności mających na celu zmylenie osób trzecich. Czynność prawna może być sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, przez które rozumie się na ogół obowiązujące w stosunkach między ludźmi reguły postępowania, które za podstawę mają uzasadnienie ocenne, a nie prawne. Odwołują się one do powszechnie uznawanych w całym społeczeństwie lub w danej grupie społecznej wartości i ocen właściwego, przyzwoitego, rzetelnego, lojalnego czy uczciwego zachowania. Zasady te obejmują nie tylko reguły moralne, lecz także obyczajowe (por. np. Z. Radwański (w:) System prawa prywatnego, t. 2, 2002, s. 240 i n.; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2008, s. 327).

Z uwagi na argumenty organu rentowego sformułowane w zaskarżonej decyzji, ale uwzględniając również okoliczność, że Sąd tymi zarzutami nie jest związany, zostało przeprowadzone postępowanie dowodowe ustalające rzeczywistą wolę stron w odniesieniu do istotnych elementów stosunku pracy, a także została dokonana ocena prawna, czy umowa o pracę z dnia 15 września 2023 roku nie była nieważna z uwagi na pozorność, obejście prawa bądź sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

W wyniku dokonanych ustaleń i przeprowadzonej oceny Sąd doszedł do wniosku, że pomimo zachowania formalnego wymogu w postaci m.in. sporządzenia umowy o pracę i dokonania zgłoszenia do ubezpieczeń - w rzeczywistości nie doszło do faktycznego nawiązania stosunku pracy pomiędzy odwołującym i odwołującą. Umowa o pracę została oceniona przez Sąd jako pozorna.

Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa rozróżnia się dwie podstawowe postacie pozorności:

1) pozorność czystą, zwaną też bezwzględną lub absolutną, kiedy to strony, dokonując czynności prawnej, nie mają zamiaru wywołania żadnych skutków prawnych. W ich sferze prawnej nic się nie zmienia, a jedynym celem ich zachowania jest stworzenie u innych przeświadczenia, że czynność prawna, w takiej postaci jak ujawniona, została w rzeczywistości dokonana. Jak to wyjaśnia Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 czerwca 1986 r., sygn. I CR 45/86: „Czynność prawna pozorna, wyrażająca oświadczenie woli pozorne, nie ukrywająca innej czynności prawnej, nie wywołuje między stronami skutków prawnych, gdyż jest nieważna w świetle art. 83 §1 k.c. Pozorność jest zatem wadą oświadczenia woli polegającą na niezgodności między aktem woli a jej przejawem na zewnątrz, przy czym strony zgodne są co do tego, aby wspomniane oświadczenie nie wywołało skutków prawnych. Oświadczenie woli stron nie może wtedy wywoływać skutków prawnych odpowiadających jego treści, ponieważ same strony tego nie chcą" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2007 r., I CSK 70/07; tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lipca 2012 r., I UK 27/12);

2) pozorność kwalifikowaną, względną, zwana też relatywną, kiedy strony zawierają czynność prawną pozorną tzw. symulowaną dla ukrycia innej, rzeczywiście przez te strony zamierzonej i dokonanej (czynność ukryta tzw. dysymulowana). Rzeczywistym zamiarem stron jest wywołanie innych skutków prawnych niż wynikałoby to z treści ujawnionych oświadczeń. Jest to najczęściej występujący w praktyce przypadek pozorności. Strony posługują się czynnością prawną ujawnioną dla ukrycia swoich rzeczywistych zamiarów. "Strony udają więc, że dokonują jakiejś czynności prawnej, a pozorność ma miejsce wtedy, gdy pod pozorowaną czynnością prawną nic się nie kryje, jak i wtedy, gdy czynność pozorna ma na celu ukrycie innej rzeczywistej i zamierzonej czynności prawnej" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1547/00). Rozwiązaniem z punktu widzenia ważności złożonych oświadczeń w wyżej wymienionej sytuacji zajmuje się art. 83 § 1 k.c. zdanie drugie.

Zdaniem Sądu sytuacja, jaka zaistniała w rozważanym przypadku powinna być kwalifikowana jako drugi ze wskazywanych przypadków pozorności. Wprawdzie ani odwołujący, ani odwołująca (płatnik składek) na taką okoliczność wprost nie wskazywali, a wręcz przeczyli, by doszło do pozorności umowy o pracę, ale przeważnie nie mamy do czynienia z sytuacją, w której umawiające się strony, w postępowaniu, które same lub jedna z nich zainicjowały, potwierdzą, że złożyły pozorne oświadczenia. Najczęściej więc pozorność umowy o pracę można stwierdzić w oparciu o całokształt okoliczności sprawy i tak też było w analizowanym przypadku.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe, opierające się na materiałach pracowniach w postaci aktach osobowych odwołującego, obszernej dokumentacji medycznej oraz zeznaniach świadków, w pierwszej kolejności nie wykazało, aby pracodawca - odwołująca K. P. miała rzeczywistą potrzebę zatrudniania pracownika na stanowisku robotnika placowego. Pracodawca ma pełną swobodę w prowadzeniu działalności gospodarczej, w tym w zatrudnianiu pracowników, jednak ocena racjonalności pracodawcy - potrzeby zatrudnienia konkretnej osoby, na konkretnym stanowisku i na określonych warunkach - ma wpływ na uznanie skuteczności zawartej umowy w zakresie podlegania ubezpieczeniom społecznym takiej osoby. Przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 9 lipca 2019 r., III AUa 451/18; wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 lutego 2002 r., II UKN 359/99, OSNAP 2002/13/447; z dnia 17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAP 1999/5/18 oraz z dnia 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99, OSNAP 2001/13/449). W analizowanym przypadku stanowisko robotnika placowego zostało utworzone wyłącznie na potrzeby zalegalizowania statusu odwołującego jako pracownika. Ogólny zakres obowiązków odwołującego został przez niego podpisany, natomiast szczegółowy zakres obowiązków nie został już przez niego potwierdzony podpisem potwierdzającym zapoznanie się z jego treścią. Ze szczegółowego zakresu obowiązków wynikało m.in., że miał za zadanie wykonywanie prac porządkowych, w tym sprzątanie odpadów, opóźnianie koszy. Jak ustalono na podstawie zeznań świadków, przed podpisaniem umowy o pracę czynności te były wykonywany przez wszystkich pracowników w ramach zajmowanego stanowiska pracy, gdyż każdy z pracowników sam dbał o porządek. Usuwaniem śmieci ze stanowisk produkcyjnych zajmowała się i nadal zajmuje sprzątaczka - V. K.. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków, w zakresie w którym wskazywali na sytuacje odbierania przez odwołującego śmieci z koszy umiejscowionych przy ich stanowiskach pracy. Podkreślenia wymaga, iż do tych czynności była i jest zatrudniona konkretna osoba. Ponadto pracownicy sami usuwają śmieci, a z ich zeznań nie wynikało, aby występowali do pracodawcy z żądaniem zatrudnienia osoby, która odciążyłaby ich przy opóźnianiu śmieci. Taki pomysł pojawił się u M. P., co w okolicznościach sprawy wskazuje, że miało to stanowić uzasadnienie potrzeby utworzenia stanowiska pracy robotnika placowego i zawarcia umowy o pracę z odwołującym. Po wystąpieniu niezdolności do pracy, jak i po ustaniu umowy o pracę P. R. (1), odwołująca nie zatrudniła innej osoby na to stanowisko.

Następna kwestia dotyczy stanu zdrowa odwołującego, jego wiedzy co do przebiegu procesu leczenia i przeciwwskazań do pracy na stanowisko pracownika placowego. W dniu 29 czerwca 2023 roku odwołujący przeszedł zawał serca, natomiast w dniu 17 sierpnia 2023 roku otrzymał skierowanie do szpitala na oddział kardiochirurgiczny, w celu przejścia zabiegu operacyjnego. Termin przyjęcia do kliniki został wyznaczony na dzień 22 października 2023 roku, zatem w dniu 15 września 2023 roku, gdy odwołujący był badany przez lekarza medycyny pracy i doszło do sporządnienia pisemnej umowy o pracę, odwołujący wiedział, jaki będzie dalszy proces leczenia schorzenia kardiologicznego, miał wyznaczoną wstępna datę operacji i musiał mieć świadomość, że będzie wiązało się to z długotrwałym zwolnieniem lekarskim. Sąd nie dał wiary zeznaniom odwołującego tym zakresie, który bagatelizował swoje zaniechania względem lekarza medycyny pracy odnośnie rzeczywistego stanu zdrowia. Lekarz medycyny pracy bazuje na zaufaniu do danych przekazywanych przez pacjenta, który jest poddawany procedurze badania jego zdolności do wykonywania pracy na konkretnym stanowisku. Z uwagi na uzyskanie kompletnej dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia odwołującego po przebytym zawale serca, Sąd nie stwierdził konieczności zasięgania opinii biegłych lekarzy sądowych z zakresu medycyny pracy czy kardiologii, gdyż opisy i zalecenia związane z procesem leczenia odwołującego wskazują jednoznacznie , że jego stan zdrowia był poważny i nie poinformował o tym lekarza medycyny pracy. Zdaniem Sądu odwołujący celowo zataił te informacje. Podkreślenia wymaga, że zakres obowiązków na stanowisku robotnika placowego wskazuje na fizyczny charakter pracy. Wiąże się ona z dźwiganiem ciężarów o nieokreślonej wadze, długości. Wymaga sprawności fizycznej i ruchowej (naprawa ramp, krawężników, oświetlenia). Praca miała być również wykonywana w różnych warunkach zewnętrznych (atmosferyczne) jak i wewnętrznych (na halach produkcyjnych). Okoliczności te mają niebagatelne znaczenie w sytuacji, gdy dotyczą osoby, która niespełna dwa miesiące wcześniej przeszła zawał serca, a w przeciągu kolejnego miesiąca ma przejść operację kardiologiczną. W okolicznościach sprawy niniejszej powyższe ustalenia były na tyle istotne, że samoistnie mogły stanowić podstawę do uznania spornej umowy za pozorną.

Przechodząc do realizowana samej umowy, podkreślenia wymaga, że praktycznie wszyscy świadkowie wskazali, że odwołujący wykonywał pewne czynności. Co prawda nie byli w stanie precyzyjne podać konkretnych sytuacji, jedynie ogólnie i hasłowo wskazywali, że widzieli wnioskodawcę, gdy porządkował plac, albo zbierał śmieci z koszy, czy przynosił paczkę etc. Oceniając zeznania świadków Sąd miał na uwadze zastrzeżenia organu rentowego, iż praktycznie wszyscy są pracownikami odwołującej. Niemniej wszyscy potwierdzili, że odwołujący wykonywał pewne czynności na rzecz płatnika składek. W tym zakresie należy mieć na uwadze brak precyzyjności w zeznaniach świadków co do okresu, gdy widzieli odwołującego na terenie placu, magazyny czy kotłownie, gdyż kilka lat wcześniej strony łączyła już jedna umowa o pracę. W ocenie Sądu należy kategorycznie odmówić wiary zeznaniom świadków w tym zakresie. Tak naprawdę żaden ze świadków nie potrafił bliżej i dokładniej opisać rodzaju zatrudnienia powoda, charakteru jego pracy, godzin jego pracy czy wykonywanych obowiązków. Nie sposób uznać, by przez okres kilkumiesięcznej pracy nikt w zakładzie dokładnie się nie orientował w roli i charakterze zatrudnienia P. R. (1). Wszyscy świadkowie zeznawali w sposób enigmatyczny, podając jakieś pojedyncze czynności i to w sposób niepewny, przypuszczający, niedokładny. Wielu świadków (zeznania opisano we wcześniejszej części uzasadnienia) widywało P. R. raz dziennie albo wcale bo jak twierdzili pracowali w innych miejscach. Zaznaczyć należy, że zakład K. P. nie należy do olbrzymich, w których rzeczywiście ludzie się nie znają czy nie spotykają. Trudno zatem uwierzyć, że tak niewielu świadków i w tak niewielkim zakresie dostrzegło funkcjonowanie pracownika, który w zasadzie jak wynikało by z opisu jego obowiązków był potrzebny wszędzie tj. do pomocy przy przeniesieniu, przyniesieniu, załadunku, rozładunku, sprzątaniu itd. Realizacja przez odwołującego czynności związanych z działalnością płatnika jest zdaniem sądu niewiarygodna - co uzasadnia ustalenie bezwzględnej pozorności umowy o pracę, takiej więc, kiedy pod czynnością symulowaną nic się nie kryje - nie daje podstaw do zakwestionowania stanowiska Zakładu, zaprezentowanego w zaskarżonej decyzji. Jak już zostało wcześniej wskazane, pozorne zawarcie umowy o pracę przejawia się w tym, że praca w ogóle nie jest wykonywana, bądź też jest wykonywana na innej podstawie, niż umowa o pracę (w szczególności, na podstawie umowy cywilnoprawnej), albo też „pracownik” podejmuje wyłącznie czynności pozorowane. Ocena, czy praca jest wykonywana na podstawie łączącego strony stosunku pracy, czy też umowa o pracę została zawarta dla pozoru, zależy przy tym od okoliczności konkretnej sprawy, dotyczących celu, do jakiego zmierzały strony oraz zachowania elementów konstrukcyjnych stosunku pracy, w tym w szczególności cechy podporządkowania pracownika w procesie świadczenia pracy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 5 grudnia 2019 r., III AUa 82/19). W rozpatrywanym przypadku zadaniem Sądu jeżeli nawet odwołujący wykonywał jakieś czynności na placu, czy też przy zbieraniu śmieci ze śmietników lub pomagając przetransportować łódki etc., pozorował wykonywanie pracy jako pracownik na podstawie umowy o pracę z dnia 15 września 2023 roku, mając świadomość, że jego stan zdrowia nie pozwala mu na pracę fizyczną i w rzeczywistości umowa została zawarta dla pozoru, wyłącznie w celu uzyskania ubezpieczenia. Podkreślenia wymaga, iż odwołujący zamieszkuje na terenie zakładu pracy odwołującej, w budynku mieszkalnym, który do niej należy tzn. stanowi jej własność. Zatem w interesie właścicielki było to, aby P. R. (1) posiadał środki pieniężne na regulowanie czynszu za wynajmowany lokal. Jak wynikało zaś z jego zeznań, nie posiadał on innych źródeł dochodu, ani oszczędności by móc chociażby opłacać czynsz, nie wspominając o kosztach własnego utrzymania i leczenia. Odwołujący tam zamieszkując nie musiał pokonywać dużej odległości, aby pojawić się na placu zakładu pracy, co nie oznacza, że pracował. Tak zwane „kręcenie się w pobliżu”, a nawet drobna pomoc nie stanowią o rzeczywistej realizacji umowy o pracę. Jego obecność i udział w niektórych pracach służył zaznaczeniu jego obecności w strukturach pracodawcy i uwiarygodnieniu jego zatrudnienia w ramach umowy o pracę. Podkreślenia wymaga, że odwołujący w rzeczywistości nie miał przypisanego miejsca pracy. Jeżeli miał on odciążyć pracowników np. przy opóźnianiu śmietników, pojawia się uzasadnione pytanie, jakie czynności miała zatem do wykonywać sprzątaczka. Świadkowie wskazują na pojedyncze sytuacje, np. przekazywanie za pośrednictwem odwołującego paczki do magazynu, lub zauważenie jego „krzątania się” po placu.

Podobne wątpliwości wzbudza jego pomoc w magazynie i udział w rozładunku materiałów w aspekcie jego stanu zdrowia, który wymagał oszczędnego trybu życia. Zdanie Sądu obecność odwołującego na terenie zakładu pracy miała wywołać wśród pracowników odwołującej przeświadczenie, że jest on pracownikiem, gdyż nie mogły istnieć inne dowody, którymi odwołująca mogłaby wykazać jego zatrudnienie. Sąd nie dał więc wiary temu, by faktycznie odwołujący codziennie wykonywał czynności, które w ramach umowy o pracę miał realizować. Znamienne jest również to, że co odwołujący miał wykonywać danego dnia miało być mu przekazywane przez M. P. na porannej odprawie. Odprawa taka dotyczyła tylko odwołującego, gdyż wszyscy inni pracownicy mieli wiedzę i świadomość tego, co mają wykonać danego dnia. Zatem to czy i jaka będzie praca dla odwołującego danego dnia, nie było takie oczywiste, gdyż np. porządkowania placu lub opóźniania śmietników nie powinno przecież wymagać codziennego zlecenia przez przełożonego. Natomiast z uwagi na fakt np. zatrudnienia sprzątaczki, wykonywanie tych czynności nie było takie oczywiste. Pozostawienie odwołującego bezpośredniemu nadzorowi M. P. wskazuje na wypełnienie warunku wykonywania pracy pod kierownictwem bezpośredniego przełożonego (z art. 22 k.p.), a w rzeczywistości wskazuje na szczególne traktowanie odwołującego. Trudno przypisać czynnościom, które wykonywał odwołujący, ważkie znaczenie dla podstawowej działalności zakładu pracy. Należy podkreślić, że to z inicjatywny M. P. doszło do powołania takiego stanowiska i to od niej wyszedł zamysł, że pracownicy potrzebują pomocy. W rzeczywistości pracownicy nie byli zorientowania co robił odwołujący, czy i w czym ma im pomagać.

Zdaniem Sądu powyższe działania odwołującego i odwołującej miały związek ze stanem zdrowia odwołującego i perspektywą przejścia operacji. Ich zgodnym zamiarem związanym nie tyle z rzeczywistym świadczeniem pracy w warunkach, jakie określa umowa o pracę, co z pozorowaniem stosunku pracy w celu uzyskania przez odwołującego ubezpieczenia, a następnie świadczeń na wypadek choroby. Sąd nie podzielił stanowiska odwołujących, iż czynności wykonywane przez P. R. (1) były realizowane w ramach stosunku pracy. Nie zostały wykazane tak istotne elementy stosunku łączącego strony jak potrzeba ekonomiczna pracodawcy zatrudnienia pracownika, rzeczywiste wykonywanie przez niego zadań, czy stan zdrowia pozwalający na podjęcie zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku robotnika placowego.

Wobec powyższego, na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c., Sąd orzekł jak w punkcie 1.

O kosztach zastępstwa procesowego Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 98 §1, §1 1, art. 99 k.p.c. w zw. z §9 ust. 2 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023. poz. 1935 ze zm.) i zasądził od odwołującej na rzecz organu rentowego kwotę 360zł. Natomiast odnośnie odwołującego odstąpił od obciążania tymi kosztami. W tym zakresie zastosował art. 102 k.p.c., który pozwala na odstąpienie od ogólnej zasady procesowej wyrażonej w art. 98 k.p.c. statuującej odpowiedzialność finansową za wynik sprawy. Przepis art. 102 k.p.c. pozostawia - ze względów słuszności - sądowi pewną swobodę w przyznawaniu zwrotu kosztów procesu, gdyby stosowanie zasady odpowiedzialności za wynik (art. 98 k.p.c.) nie dało się pogodzić z zasadami słuszności. Sama treść przepisu mówiąca o wypadkach szczególnie uzasadnionych przemawia za tezą, że wyłącza się stosowanie wykładni rozszerzającej. Jednocześnie należy przyjąć, że przepis ten może być stosowany w zależności od konkretnego stanu faktycznego. W postanowieniu z dnia 14 stycznia 1974 r., w sprawie o sygn. akt II CZ 223/73, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, który tutejszy Sąd w pełni podziela, iż: „zastosowanie przez sąd art. 102 k.p.c. powinno być oceniane w całokształcie okoliczności, które by uzasadniały odstępstwo od podstawowych zasad decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów procesu. Do kręgu tych okoliczności należą zarówno fakty związane z samym przebiegiem procesu, jak i fakty leżące na zewnątrz procesu, zwłaszcza dotyczące stanu majątkowego (sytuacji życiowej)”.

Za trafny należy uznać pogląd wyrażony w piśmiennictwie, zgodnie z którym sama sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej, nawet tak niekorzystna, że strona bez uszczerbku dla utrzymania własnego i członków rodziny nie byłaby w stanie ponieść kosztów, nie stanowi podstawy zwolnienia - na podstawie art. 102 - od obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi, chyba że na rzecz tej strony przemawiają dalsze szczególne okoliczności, które same mogłyby być niewystarczające, lecz łącznie z trudną sytuacją ekonomiczną wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego (Bodio Joanna, Demendecki Tomasz, Jakubecki Andrzej, Marcewicz Olimpia, Telenga Przemysław, Wójcik Mariusz P. komentarz do art. 102 kodeksu postępowania cywilnego, LEX 2010).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, iż w ocenie Sądu - mając na uwadze wyjaśnienia odwołującego - zaistniały podstawy do przyjęcia, iż znajduje się w trudnej sytuacji finansowej oraz osobistej. Niewątpliwie jest schorowanym człowiekiem. Utrzymuje się z zasiłku rehabilitacyjnego, który został mu przyznany z racji na podleganie ubezpieczeniom społecznym Rezultat niniejszego postepowania skutkować może pozbawieniem go świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Zatem o ile w ocenie Sądu odwołujący miał prawo zaskarżyć sporną decyzję, i niewątpliwie winien się liczyć z konsekwencjami finansowymi w przypadku przegrania sporu z organem - to jednak w świetle regulacji ww. art. 102 k.p.c. jego sytuacja życiowa mieści się w kręgu wypadków szczególnie uzasadnionych, bowiem obciążenie skarżącego tak wysokimi kosztami byłoby uznać należy za nadmierne.

Dlatego na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd w punkcie 2 wyroku odstąpił od obowiązku obciążania odwołującego zwrotem kosztów zastępstwa procesowego na rzecz organu rentowego.

mt

Sędzia Cezary Olszewski

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Edyta Kołowczyc
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Suwałkach
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Cezary Olszewski
Data wytworzenia informacji: